Kościół
Ks. Wiesław Wenz*: Jeśli ktoś, przygotowując przedstawienia czy inscenizacje dotyczące spraw kultycznych ma intencję, by pokazać to w sposób lekceważący i kpiarski, to jest to już w pewnym sensie naruszenie wolności. Granica pomiędzy sztuką a profanacją jest prosta. Tam, gdzie moja działalność obraża innych, nie tylko w zewnętrznej sferze, ale przede wszystkich duchowej, wewnętrznej, tam, gdzie człowiek nie potrafi się bronić, tam zostaje naruszona jego wolność, intymność. Naruszone zostają nie tylko dobre obyczaje, ale niszczy to człowieka i jego świat wartości, również w wymiarze zewnętrznym. To, że czasami człowiek nie potrafi się bronić, nie oznacza, że nie cierpi, nie doznaje wewnętrznego upokorzenia, bo ktoś inny podnosi rękę na to, co jest święte, nienaruszalne, co wymaga ze strony człowieka godnej postawy.