Droga Neokatechumenalna zawieszona
- Podporządkujemy się decyzji biskupa, ale będziemy się modlić o jej zmianę – podkreśla Terence Lee, jeden z członków Drogi Neokatechumentalnej.
Kategoria
Podkategoria: Kościół
- Podporządkujemy się decyzji biskupa, ale będziemy się modlić o jej zmianę – podkreśla Terence Lee, jeden z członków Drogi Neokatechumentalnej.
„-Przepiękna tradycja chrześcijańska zwana apateją mówi, że człowiek ma swoje centrum egzystencjalne – zwane sercem lub rozumem. Od niego zależy, czy człowiek potrafi uporządkować swe namiętności i pożądliwości. Wszystko zależy od stopnia bezinteresowności którą możemy osiągnąć jako ludzie.
O zdanie na ten temat portal Fronda.pl zapytał księdza Bogdana Bartołda – proboszcza bazyliki archikatedralnej pw. św. Jana Chrzciciela w Warszawie:
W specjalnym przesłaniu zwołującym Światowy Dzień Młodzieży w Madrycie, Papież Benedykt XVI powiedział, że " Europa potrzebuje odkryć swoje chrześcijańskie korzenie (...) i dlatego „potrzebuje świadectwa wiary ludzi młodych; wiary pełnej entuzjazmu wobec wyzwań sekularyzmu i laicyzmu” .
Liturgia słowa tego dnia mówi o tym, że: "Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim. (...) Obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!" (Mt 17, 1-3. 5).
W sobotę 6 sierpnia, w święto Przemienienia Pańskiego, spod warszawskiego kościoła o.o. Paulinów pod wezwaniem Ducha Świętego, wyszła w kierunku Częstochowy najstarsza pielgrzymka wychodząca ze stolicy – Warszawska Pielgrzymka Piesza na Jasna Górę. W tym roku o.o. Paulini świętują z pielgrzymami jubileusz trzystulecia WPP. Fotoreportaż Pawła Krzemińskiego
- Nasza współczesna, indywidualistyczna mentalność lubi zapominać o tym, że wiara jest darem udzielonym Kościołowi, a jej stróżami są biskupi - o znaczeniu posłuszeństwa w Kościele mówi portalowi Fronda.pl o. Jacek Salij.
Verlinde, to postać niezwykła, którą warto przypomnieć w dobie wzmożonej mody na religie wschodu. Mówi o sobie: „Jestem zakonnikiem o spóźnionym powołaniu”. Miał 20 lat w roku 1968 roku, w czasie Wielkiej Majowej Rewolucji Kulturalnej. Był wtedy młodym niezwykle zdolnym naukowcem przygotowującym doktorat z chemii i fizyki. Jak wielu rówieśników zafascynował się medytacją transcendentalną, która wówczas dotarła do Europy Zachodniej. Wkrótce uzależnił się od owej medytacji, a jednocześnie zaczął odczuwać silne lęki. Wybrał się wiec do hinduskiego guru, który akurat nauczał w Hiszpanii. Ten polubił mlodego Francuza i zabrał go ze sobą w Himalaje, by dalej „doskonalić” swojego ucznia. „Po przebyciu etapów wstępnych wszedłem w okultyzm. Znalazłem się w tym bardzo szybko. Czakras zostały już otwarte, byłem przygotowany przez praktyki orientalne. Przyswajałem wszystko niezwykle szybko. Pozwoliło mi to dotrzeć bardzo daleko. Rozwinąłem w sobie dar radiestezji, zdolność uzdrawiania, jasnowidzen
Co ma wspólnego ks. Natanek z byłym jezuitą Tadeuszem Kiersztynem? Kim jest 33-letnia wizjonerka Agnieszka? W jakim celu manipuluje się słowami objawień Sługi Bożej Rozalii Celakówny?
Podstawowe przesłanie ks. Natanka wiąże się z intronizacją Chrystusa Króla. I szkoda, że wtedy gdy Episkopat odnosił się negatywnie do ruchu intronizacyjnego, nie powiedziano wyraźnie, na czym polega katolickie i poprawne rozumienie intronizacji. Zamiast tego mieliśmy odrzucenie Intronizacji jako takiej - co już podgrzało atmosferę, a przysporzyło popularności np. ks. Natankowi. Gdy zaczęło wyglądać na to, że Hierarchia jest w ogóle przeciwna uznaniu Chrystusa za Króla Polski, powstał jakiś zgrzyt: przecież wielu z nas wyrosło w cieniu Ślubowań Jasnogórskich, gdzie naród pod przewodem Prymasa Wyszyńskiego uznawał to królowanie Maryi i Jej Syna nad Polską. Nie wyjaśniono, jak to się ma do obecnych inicjatyw, które uznano po prostu za sprzeczne z Ewangelią. Tworzy to sytuację, w której niektórzy ludzie przyłączają się do ks. Natanka w przekonaniu, że trzeba poprzeć kogoś kto nawet przeciw biskupom upomina się o najwyższe panowanie Jezusa.
- Pomijając już wątek jakim jest okultyzm, obecność realnych postaci środowiska okultystycznego jakim jest Nikolas Flamel i występowanie konkretnych technik magicznych, które są realnymi, a nie wymyślonymi - istotą tych książek jest całkowicie odmienne podejście do kwestii dobra i zła.
Nowe święto, które wprowadza w swojej parafii ks. Natanek ma się odbywać w ostatnią sobotę września, tym razem będzie to 24. Ma się ono nazywać świętem Dwojga Serc – Najświętszego Serca Pana Jezusa i Matki Bożej. Podstawą jego wprowadzenia są m.in. prywatne objawienia Vassuli Ryden, na temat treści których Kongregacja Nauki Wiary – także pod przewodnictwem kard. Ratzingera – wypowiadała się negatywnie. - W ostatnią sobotę września będziemy zawsze uroczyście obchodzili to święto – oznajmił ks. Natanek swoim wiernym.
Już jako ośmiolatek zaczął kraść, w wieku lat 11 został członkiem grupy zajmującej sie kradzieżami. Po raz pierwszy wpadł w wieku lat trzynastu i trafił do poprawczaka. Tam po raz pierwszy próbował odebrać sobie życie: w późniejszym życiu podejmie jeszcze osiem prób samobójczych. Potem został skinheadem i ciężko pobił czarnoskórego studenta. Dostał za to wyrok dwóch lat więzienia.
Jeśli człowiek ma wiarę, to będzie potrafił przyjąć każdą decyzję, nawet jeśli ona po ludzku nie jest najbardziej szczęśliwa. To świetnie widać u św. Franciszka. Gdy on działał, to sytuacja Kościola nie była – najdelikatniej rzecz ujmując łatwa – ale on zawsze podkreślał, że będzie działał w posłuszeństwie wobec hierarchii, bo posłuszeństwo jest wyznaniem wiary. Podobnie było z ojcem Pio. Decyzja Kongregacji Nauki Wiary nie była słuszna, ale on ją przyjął decyzję w duchu wiary, podporządkował się jej. I widać, że z tego są większe owoce, niż gdyby wymówił posłuszeństwo