Robaczewski o spotkaniu w Asyżu: Tylko Chrystus daje pokój
Żyjemy w świecie, który jest przesycony relatywizmem i który wyrugował spośród swoich pojęć prawdę i dobro, jako stałe punkty odniesienia i drogowskazy ludzkiego działania. Właśnie w takim świecie żyjemy i musimy stawiać sobie pytanie, czy tego rodzaju inicjatywy, jak zwoływanie przywódców religijnych do Asyżu, nie umacniają tego relatywizmu i tego chaosu, który nam towarzyszy i który jest bez wątpienia przyczyną współczesnego kryzysu moralnego. Dlatego katolik stawia sobie pytanie: czy Kościół, będąc depozytariuszem jedynej prawdy, i Ojciec Święty, będąc Wikariuszem Jezusa Chrystusa - przez Którego jedynie pokój na świat przychodzi - zwołując takie wydarzenie, nie rezygnuje z szansy ukazania Chrystusa, jako tej jedynej Prawdy, prowadzącej do pokoju i do zbawienia?