Liturgia słowa tego dnia mówi o tym, że: "Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim. (...) Obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!" (Mt 17, 1-3. 5).
Znawcy geografii biblijnej twierdzą, że cud ten dokonał się na górze Tabor. Chwała Boża objawia się Apostołom jako zapowiedź Zmartwychwstania i Wniebowstąpienia Jezusa. Jest to także wydarzenie mające przygotować uczniów na zbliżającą się mękę i śmierć Chrystusa. Ukazujący się Mojżesz i Eliasz są zapowiedzią Kościoła, który łączy w sobie Prawo i Ducha.
Przemieniony Jezus przypomina wyglądem młodzieńców ukazujących się zalęknionym kobietom przy pustym grobie; ich szaty lśnią podobnie. Obłok zaś – symbol Bożej Chwały – otacza Jezusa podobnie jak później, gdy wstępował do Nieba z Góry Oliwnej.
Co nam mówi to święto?
Mówi, że droga do zmartwychwstania wiedzie przez krzyż.
Przypominają się tu słowa Jezusa: „każdy, kto idzie za Mną, a nie bierze swojego krzyża, nie może być moim uczniem” (Łk 14, 27).
Paweł Krzemiński

