Monika Olejnik wzywa do obrony... ks. Bonieckiego
„Brońmy ks. Bonieckiego! Każą mu milczeć, ma zakaz występowania w mediach po poniedziałkowej „Kropce nad i”. Jak za komuny” - napisała Monika Olejnik na swoim profilu.
Kategoria
Podkategoria: Kościół
„Brońmy ks. Bonieckiego! Każą mu milczeć, ma zakaz występowania w mediach po poniedziałkowej „Kropce nad i”. Jak za komuny” - napisała Monika Olejnik na swoim profilu.
Ks. Wiesław Wenz*: Jeśli ktoś, przygotowując przedstawienia czy inscenizacje dotyczące spraw kultycznych ma intencję, by pokazać to w sposób lekceważący i kpiarski, to jest to już w pewnym sensie naruszenie wolności. Granica pomiędzy sztuką a profanacją jest prosta. Tam, gdzie moja działalność obraża innych, nie tylko w zewnętrznej sferze, ale przede wszystkich duchowej, wewnętrznej, tam, gdzie człowiek nie potrafi się bronić, tam zostaje naruszona jego wolność, intymność. Naruszone zostają nie tylko dobre obyczaje, ale niszczy to człowieka i jego świat wartości, również w wymiarze zewnętrznym. To, że czasami człowiek nie potrafi się bronić, nie oznacza, że nie cierpi, nie doznaje wewnętrznego upokorzenia, bo ktoś inny podnosi rękę na to, co jest święte, nienaruszalne, co wymaga ze strony człowieka godnej postawy.
Decyzja o nakazie milczenia przyszła po wielu latach zaskakującej działalności księdza Adama Bonieckiego. Sam pamiętam wypowiedzi kapłana, który nie specjalnie gorliwie bronił życia dziecka „Agaty”, bronił satanisty, Palikota a nawet uznał, że powieszenie krzyża w Sejmu było niefortunne. I choć mam świadomość, że wypowiedzi te bardzo spodobały się mediom, które z upodobaniem je cytowały, i autorytetom, które miały na kogo się powoływać, to jakoś nie jestem pewien, czy rzeczywiście były one specjalnie eklezjalne, roztropne i czy powinny paść z ust zakonnika, który ma być sługą Kościoła a niekoniecznie mediów.
Włoski watykanista odnosi się do listu wystosowanego do wiernych na początku listopada przez przełożonego dystryktu brytyjskiego (obejmującego także kraje skandynawskie), ks. Paula Morgana. Relacjonuje on spotkanie 28 odpowiedzialnych Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X jakie odbyło się 7 października w Albano pod Rzymem. Zastanawiano się tam nad odpowiedzią lefebrystów na preambułę doktrynalną przekazaną 14 września b.r. przełożonemu Bractwa, bp Bernardowi Fellay'owi przez prefekta Kongregacji Nauki Wiary, a zarazem przewodniczącego Papieskiej Komisji Ecclesia Dei, kard. Williama Levadę. Tornielii zaznacza, że bp Fellay nie wręczył tekstu watykańskiego dokumentu, a jedynie go omówił, obawiając się zapewne przecieków medialnych.
- Pan Bóg codziennie zapewnia mnie o swojej pomocy i mówi, że zabrał Piotrka do siebie. Każdy dzień zaczynam modlitwą. Muszę go tak zaczynać, bo już nie umiem bez modlitwy żyć. Czytania z Pisma Świętego mówią mi o Bogu, że On jest jedyny, że mnie kocha i że wszystko, co robi, jest dobre.
„Do religii.tv dotarła dziś informacja, że ksiądz Adam Boniecki decyzją władz zgromadzenia Księży Marianów ma zakaz wypowiadania się w mediach i publicznych wystąpień, do czasu gdy zbierze się rada prowincji i zdecyduje o jego dalszym losie” - napisał na swoim blogu Hołownia, który ostro ocenił decyzję zgromadzenia, uznając go za "precyzyjnie wycelowany strzał we własną stopę".
- Jest takie przysłowie: sen - mara, Bóg - wiara. Ono oddaje kontakt z duchami czy duszami. To co płynie od Boga jest dobre jak tajemnica świętych obcowania, modlitwa za zmarłych, pamięć i ofiarowanie za nich swoich cierpień. Oni również za nami się wstawiają i pomagają nam.
Jako męczenników uczczono w Rzymie ofiary masakry w syrokatolickiej katedrze w Bagdadzie. Dokonała jej ostatniego dnia października ubiegłego roku islamska bojówka terrorystyczna Al-Kaidy. Mszy św. w obrządku syryjskim przewodniczył w rzymskim kościele Maryi Niepokalanie Poczętej emerytowany patriarcha Antiochii Ignace Moussa Daoud wraz z abp. Jules Mikhaelem Al-Jamilem, reprezentującym patriarchat tego obrządku w Rzymie. Koncelebrowali księża różnych obrządków, także z Iraku, Egiptu i Ziemi Świętej. Homilię wygłosił prefekt Kongregacji dla Kościołów Wschodnich.Kard. Leonardo Sandri podkreślił, że należy nie tylko modlić się za tych naszych braci siostry, zamordowanych przed rokiem. Trzeba równocześnie prosić ich, by przez ofiarę swego życia wstawiali się za Kościół w Iraku. Niech proszą Boga o pokój w tym kraju i na całym Bliskim Wschodzie. - Nie możemy zapominać krwi męczenników, która nam daje nadzieję wbrew wszelkiej nadziei. Chrystus zwycięży wszystko – dodał szef watykańskiej dyk
KAI: Księże Biskupie, funkcja sekretarza Episkopatu ma w Kościele w Polsce duże znaczenie. Czy to prawda, że u nas sekretarz ma znacznie więcej do powiedzenia niż jego odpowiednicy w innych konferencjach biskupich?
Rzecznik prasowy Kościoła zapewnił, że biskupi błyskawicznie zrobią z tym porządek. Problem polega tylko na tym, że świeccy katolicy od dziesięciu lat próbowali zainteresować sprawą biskupów i nic się nie działo. Biskupom niemieckim nie przeszkadzało również to, że są współwłaścicielami firmy - Ver-lagsgruppe Droemer Knaur, która wydaje powieści pornograficzne.
Podobnie ma się u nich sprawa z dniem zadusznym. Raz obchodzą z całym Kościołem wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych (2 listopada), a raz wspomnienie tylko swoich wiernych zmarłych wielkiej franciszkańskiej rodziny (3 listopada).
Chłopiec sprzeciwił się nakazowi nauczyciela, dodatkowo odkrywając łańcuszek z krzyżem, który nosił na szyi. Chłopiec został zaatakowany przez nauczyciela, po czym do linczu dołączyli muzułmańscy koledzy z klasy.
Ani rusz nie mogę rozgryźć, o co chodziło Panu Jezusowi, kiedy zakazał kandydatowi na ucznia pójść na pogrzeb rodzonego ojca (Mt 8,22; Łk 9,60). Pan Jezus na pewno nie chciał lekceważyć tego ostatniego uczynku miłosierdzia wobec ciała bliźniego. Co wobec tego mogą znaczyć te Jego słowa: „Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych”? - zastanawia się Ojciec Jacek Salij OP.
Porównując z tradycją zachodnią, w Kościele grekokatolickim jest o wiele więcej wspomnień zmarłych. Mają one miejsce przede wszystkim w soboty Wielkiego Postu - we wszystkie, za wyjątkiem pierwszej i ostatniej - a także w sobotę 9 dni przed jego rozpoczęciem. Na jutrzni w sobotę rano, a także podczas nieszporów w piątek wieczorem, dodawane są specjalne modlitwy, a następnie odprawiana jest panichida, czyli nabożeństwo żałobne. Bardzo ważnym elementem tych obrzędów jest kadzidło, które w tym wypadku wyraża symbolikę zanoszenia modlitwy, przebaczenia grzechów i oczyszczenia duszy. Natomiast jeśli chodzi o odwiedzanie cmentarzy, to szczególnym czasem na to jest wielkanocne popołudnie albo drugi dzień Świąt Wielkanocnych.
Marta Brzezińska: Na halloweenowych zabawach baluje dużo diabłów?