Kategoria

Kościół

Podkategoria: Kościół

Świąteczno-ateistyczne żale  prof. Jana Hartmana. I popłuczyny po marksizmie

Kościół

Świąteczno-ateistyczne żale prof. Jana Hartmana. I popłuczyny po marksizmie

Zabawnie brzmią zapewnienia, że „drzwi świątecznych domów zamykają się przez bliźnim-ateistą”. „Puste miejsce przy stole nie czeka na niego. Skrzy się gwiazda na choince, weselą się pudełka z prezentami, kokardkami pyszne, lecz nie dla ateisty. Karp w wannie kona w bezgłośnej torturze na chwałę bożą – cóż nam do tego? Mknie święty Mikołaj białą równiną, tak dziś zajęty – ani spojrzy na nasze dzieciątka. Oczki ich okrągłe i łzawe. Tatusiu, dlaczego my nie wierzymy w Boga? – Ktoś musi nie wierzyć, aby wierzyć mógł ktoś, synku” - opisuje tortury ateisty Hartman na swoim blogu na stronach tygodnika „Polityka”.

Terlikowski: Koniec świata coraz bliżej!

Kościół

Terlikowski: Koniec świata coraz bliżej!

Szaleństwo, jakie wywołuje „koniec świata według Majów”, wbrew pozorom wcale nie jest śmieszne, pokazuje bowiem, że ludzie, którzy stracili wiarę w Boga gotowi są uwierzyć w każdą bzdurę, o ile tylko będzie odpowiednio niechrześcijańska i ezoteryczna. A jakby tego było mało takie histerie odwracają naszą uwagę od tego, co rzeczywiście ważne i istotne, a skupiają na kłamstwach.

Bartoś, który wie lepiej niż papież, co jest katolicyzmem

Kościół

Bartoś, który wie lepiej niż papież, co jest katolicyzmem

I dokładnie popis takich możliwości zaprezentował w Radiu Zet, gdzie zaczął przekonywać, że biskupi polscy popierają przemoc wobec kobiet w Indiach (którą konwencja Unii miałaby rzekomo likwidować), a Benedykt XVI jest integrystą, który nie przeczytał tych samych książek, co Bartoś, więc zupełnie się na teologii nie zna.

Terlikowski: To nie jest kryzys wiary. To kryzys cywilizacji zachodniej

Kościół

Terlikowski: To nie jest kryzys wiary. To kryzys cywilizacji zachodniej

To, że w Polsce spada liczba praktykujących jest faktem (choć nie jest to spadek dramatyczny, od dawna bowiem w Polsce praktykowało regularnie poniżej połowy Polaków). I nie można się spierać o to, że podobne zjawisko widać także w większości krajów zachodnich. Tyle, że od takiego stwierdzenie do tezy, że tak się dzieje „wszędzie” jest jeszcze bardzo daleko. Afryka czy Azja mają się bowiem, jeśli chodzi o liczbę praktykujących, świetnie. Ewangelizacja rozwija się dynamicznie, Biblia trafia pod strzechy, a ludzie odkrywają, że Jezus Chrystus jest jedynym zbawicielem. I praktykują często z gorliwością pierwszych chrześcijan.

„Mała encyklika” Benedykta XVI, czyli o potrzebie nowej kulturalnej syntezy

Kościół

„Mała encyklika” Benedykta XVI, czyli o potrzebie nowej kulturalnej syntezy

Nie ma i nie będzie trwałego pokoju, dopóki ludzie nie nawrócą się do Boga w Jezusie Chrystusie. Tak najkrócej podsumować można orędzie Ojca świętego. Nawrócenie to obejmować musi jednak każdy wymiar ludzkiego życia: osobisty, prawny, polityczny, ale także ekonomiczny. Benedykt XVI jednoznacznie wskazuje miejsca, w których powinna dokonać się przemiana. Papieska odwaga sprawia zaś, że nikt nie może się uznać za wolnego od konieczności nawrócenia, i nikt nie powinien uznać, że jego światopogląd w kwestiach gospodarczych, politycznych czy społecznych nie potrzebuje metanoi. Liberałowie gospodarczy usłyszą, że rynek nie reguluje wszystkiego, i że trzeba zastąpić dyktat zysku, światopoglądowi lewicowcy, że nie będzie pokoju, tak długo jak legalne będzie zabijanie nienarodzonych a rodzina będzie niszczona, a konserwatywni narodowcy czy patrioci zmierzyć się muszą z apelem o przebaczenie i uznanie swoich win. Słowem każdy ma coś do poprawienia, przemyślenia, tak by możliwa stała się nowa syn

Terlikowski: Kościół otwarty. Głównie dla wychodzących

Kościół

Terlikowski: Kościół otwarty. Głównie dla wychodzących

Ale złośliwości na bok. O wiele ciekawsze od opisów wielkich cierpień blogerów naTemat.pl są opinie wyrażane przez Machałę na temat niebezpieczeństwa, jakim są dla Kościoła zakonnicy tacy, jak brat Marcin. „Im więcej w Kościele ojców Radomskich, tym większa szansa na dechrystianizację Polski. I odwrotnie: im więcej księdza Sowy, księdza Lemańskiego, ojca Mądela, tym groźba dechrystianiazacji jest mniejsza” - oznajmia, nie jest jasne na jakiej podstawie Machała.

30 tysięcy osób potrzebnych do modlitwy za dzieci w Chinach

Kościół

30 tysięcy osób potrzebnych do modlitwy za dzieci w Chinach

I dlatego amerykańscy obrońcy życia z China Life Alliance wzywają do modlitwy za dzieci zabijane codziennie w Chinach. Potrzeba 30 tysięcy osób, z których każda będzie się modlić za symboliczne jedno dziecko zabijane w Państwie Środka. China Life Alliance jest organizacją, która pomaga podziemnemu ruchowi pro life w Chinach (bo taki istnieje). Przekazuje on środki kościołom domowym, które próbują ratować dzieci przez zabiciem, porzuceniem lub sprzedażą. Ich wolontariusze pomagają także rodzinom, które zdecydowały się na kolejne dzieci w walce z państwem chińskim, a niekiedy nawet zbierają środki konieczne do zapłacenia wysokich grzywn dla tych, którzy złamali zasadę „jednego dziecka”.

Z ostatniej chwili: Episkopat zaniepokojeny aktami wrogości przeciwko religii

Kościół

Z ostatniej chwili: Episkopat zaniepokojeny aktami wrogości przeciwko religii

"Takie postawy ukazują głębokie rozdarcie współczesnego człowieka i uprzedzenia wobec wartości chrześcijańskich. W jakiejś mierze nastawienia te są skutkiem niechęci wobec Kościoła katolickiego, duchowieństwa i w ogóle chrześcijaństwa. Właściwą odpowiedzią na te zjawiska jest modlitwa i duchowe wynagrodzenie" - napisali członkowie prezydium episkopatu.