Kościół
Od informacji o karach (a może tylko o decyzjach, bo wcale nie jest łatwo ustalić, jaki charakter miały, ustne na razie, polecenia prowincjała) minęło dopiero kilka godzin, a ojciec Mądel, choć jak sam przyznaje ma milczeć także na Facebooku, już opublikował na swojej stronie podziękowania dla broniącego do ks. Kazimierza Sowy. Nie ma w nich nic specjalnego, ale charakteryzuje je niezwykle lekkie podejście do własnego posłuszeństwa i zakazu przełożonego, a do tego są one jawnym przekroczeniem polecenia. „Kazik, dzięki za miłe słowa. Ponoć na fejsie też mam milczeć, dokładnie jeszcze nie wiem na czym te kary polegają, bo prowincjał przekazł mi je ustnie, ale jakby mimochodem, cieszę się jednak, że bez słów wiesz, co ja o tym myślę. Jeszcze raz dzięki za wsparcie :) I w pacierzach się polecam” - napisał o. Mądel. A na Twitterze wyjaśnia już, że „1szy raz mne zakneblowali gdym poparł x Isakowicza wtedy prowincjał napisał kłamliwy list żem nieposłuszy teraz się nie odważy”.