„Byłem uzależniony od wszystkiego, a moje życie to były ciągłe imprezy”
Niestety w ten sposób, szukając rekompensaty, wpadłem w pierwszy nałóg… alkohol. Później pojawiły się narkotyki, a w tym amfetamina. Kiedy natomiast chciałem uciec od uzależnienia od alkoholu i narkotyków to znowu wpadałem w wir pracy. O Bogu opowiadałem kawały i całkowicie odrzucałem Jego obecność. Miałem w sercu ogromna pustkę duchowa i emocjonalną, wiec zanurzałem się we wszystkim, co tylko dawało mi poczucie wypełnienia serca.