16.08.13, 09:47

Makowski: Kościół w Polsce „kolonizuje i fałszuje nauczanie Cieśli z Nazaretu”

Do tak ostrych słów skłoniły go kazania arcybiskupów Józefa Michalika i Henryka Hosera, którym nie podoba się kierunek, w jakim zmierza współczesna cywilizacja, a do tego, sugerują, że istnieje Opatrzeność Boża, która chce i potrafi wkraczać w ludzkie dzieje. W takie rzeczy – zlaicyzowany chrześcijanin w rodzaju Jarosława Makowskiego już nie wierzy, i za miarę nowoczesności uznaje właśnie brak takiej wiary.

Dlatego podobną kurację realnego ateizmu chce zaserwować wszystkim polskim katolikom. „Paradoksalnie jedynym lekarstwem, by oczyścić polski katolicyzm z pogaństwa i idolatrii (gr. eidolon – obraz lub posąg), jest dziś sekularyzacja (…) Ogień sekularyzacji jest jednak na tyle mocny i skuteczny, co pokazują doświadczenia zachodniego chrześcijaństwa, że wypala w religii to, co jest w niej fałszywe, a co tylko za święte i dobre się podszywa. Każdy więc, komu na sercu leży dziś dobro rodzimego katolicyzmu, powinien gorliwie modlić się o sekularyzację. Trzeba się modlić, by dobry Bóg zesłał na tę ziemię laicyzację, która może odnowić jej religijne oblicze” - oznajmia Makowski.

I wzywa, by nie pozostawiać autentycznego dziedzictwa „w rękach religijnych antychrześcijan, którzy w Polsce kolonizują i fałszują przesłanie Cieśli z Nazaretu”...

TPT/Makowski.blog.polityka.pl

Komentarze

anonim2013.08.16 9:54
Platforma "obywatelska" zabiera się widać za nauczanie religii. Trzeba widać przeciwdziałać myślozbrodni. "Cieśla z Nazaretu" - no comment.
anonim2013.08.16 10:23
Nie ma to jak domorośli teolodzy
anonim2013.08.16 10:27
Następny niebezpieczny frustrat ....
anonim2013.08.16 10:28
" Prawdziwe wnioski zawsze bolą jeśli są niewygodne" Jeszcze bardziej bolą kłamstwa, potwarze, obelgi ....
anonim2013.08.16 10:37
Co za stek bzdur. Niewierzący poucza, że Kościół ma się stać laicki? Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać, gdy się czyta takie bzdury. W porównaniu z wierzącymi ci ateiści mają spore problemy z logicznym myśleniem.
anonim2013.08.16 10:38
Zawsze najbardziej bawi mnie świadomość jak wielu katolików czytających frondę w piękny sposób przyjmuje w pokoju serca pewne rzeczy i uważa za wdawanie się w forowe dyskusje z ala ateistami za niewarte poświęcania swojego czasu :)))) dokładnie tak samo jak czynię ja... :) Ale najfajniejsze jest rzucenie okiem na wasze ala ateiści komentarze, jesteście niezawodni, wasze podniety i emocje nie zawodzą - tak trzymajcie. To bardzo dobry znak dla nas katolików. Jak się szatan denerwuje i oczernia wszystko to znaczy tyle, że trzymamy dobry kurs :))) Choć z drugiej strony wolałbym, abyście oczywiście przyjęli Jezusa jako swojego jedynego Pana i Zbawiciela i jedyne co mogę wam ofiarować to moją modlitwę w waszej intencji oraz Boże błogosławieństwo :) Chwała naszemu Panu :)))
anonim2013.08.16 10:38
Jarosław Makowski - lis, który pragnie uczyć kury wegetarianizmu.
anonim2013.08.16 10:41
Jest dokłądnie na odwrót. To, co według MAkowskiego trzeba odrzucić, jest tak na prawdę, równieżprzez ojca Rydzyka zapomniane i należałoby to przywrócić. Mówię tu o rzekomej "magiczności", któa tak na prawdę jest konieczną by być prawdziwie wierzącym rytualnością, zakorzenianiem wiary we wszystkim co robimy. Ja nie mogę, on pisze dokładnie na odwrót. Lekarstwo jest wręcz przeciwne: przywrócićrytualność, odrzucićbłędne nazywanie magią wszelkiej obrzędowości i odrzucić sekularyzacyjne schematy mentalne, które również krytykowani przezeń za ich brak podzielają: http://misjakultura.blogspot.com/2013/06/zarosnieta-sciezka-ku-niebu-ludowa.html
anonim2013.08.16 10:43
Co za głupek ! Pytanie tylko czy to pycha, czy tez srebrniki ? Kliniczny przykład jak szkodzi władza i związane z nia "konfitury" powodujące oderwanie sie od rzeczywistości ... Panie, zmiłuj się nad nim ! Te wszystkie mędrki, samozwańczy teolodzy wraz z gejami próbują uczynić normalnych ludzi, chrześcijan moralnie bezbronnymi wobec ich agresji i szalonych pomysłów. Europa i świat tyle wycierpiał od takich bezbożnych szaleńców, a oni nadal uważają, że maja prawo innych, praktykujących i zgłębiających naukę Ewangelii - pouczać. Straszliwe zadufanie i gdyby choć w tym co mówią, była odrobina sensu ...
anonim2013.08.16 10:55
NApisałem temu Panu tako: Przedstawia pan diagnozę odwrotnie proporcjonalną do rzeczywistej. Otóż realną chorobą ludzi wierzących naszych czasów(w tym krytykowanych przez Pana hierarchów, czy o. Rydzyka) jest sekularyzacja i odrzucanie jako "magiczne" wszystkiego, co jest konieczną dla zakorzeniania wiary w codzienności rytualnością. Wynika to z natury religii(terminem tym obejmuję i to, co się dziś nazywa indywidualną "wiarą" i wyraźnie odróżnia od rzekomo tylko zewnętrznej i wspólnotowej religii. Taki rozdział jest bowiem sztuczny). Otóż tak rozumiana religia to z definicji wzór nadrzędny i wszechobejmujący dla całej rzeczywistości ludzkiej, zarówno indywidualnej, jak i wspólnotowej. Stąd konflikt między światopoglądami totalnymi, którym jest religia, nie jest czymś, co uczepiło się jak rzep psiego ogona do różnych światopoglądów, kultur i religii i nie stanowi ich istoty. Konflikt ten jest nieunikniony, bo istnienie różnych wyznań i światopoglądów wynika z tego konfliktu. Z istotą religii sprzecznych jest kilka mechanizmów, któremu już nawet sami katolicy bezwiednie się podporządkowują: 1.) Sekularyzacja – element większego procesu – autonomizacji – próby przedstawiania jako niezależne z istoty powiązanych elementów systemu rzeczywistości. 2.) Przejęzykowienie i etykietyzowanie. Umożliwia ono uznanie czegoś za katolickie tylko poprzez nadanie temu katolickiej nazwy. 3.) Awersja do formalnego, zewnętrznego wymiaru religijności ludowej. 4.) Zagubienie perspektywy wieczności na rzecz kreatywności, zmiany. 5.) Krytyka rytualnego, tradycyjnego wymiaru religijności oparta na mylnym wrzuceniu go do jednego worka z magią, synkretyzmem, czy pogaństwem. Opisuję je w poniższym artykule. tam też, dużo wcześniej przedstawiłem propozycje odwrotnie proporcjonalne do przedstawionych przez Pana. Pozdrawiam i liczę na wzajemną życzliwość i refleksję zwrotną: http://misjakultura.blogspot.com/2013/06/zarosnieta-sciezka-ku-niebu-ludowa.html
anonim2013.08.16 10:59
Wg. GW i jej podobnych środowisk. Kościół żeby przetrwał musi: 1. Przedefiniować nauczanie o przykazaniach 6 , 5 , 1, 7, 9 2. Dopuścić kapłaństwo kobiet. 3. Znieść obowiązkowy celibat. Następnie : 1. Orzec ,że Eucharystia to tylko symbol. 2. Uznać inne wyznania jako równoprawne i za równoprawny uznać ateizm. 3. Zrezygnować wreszcie całkowicie ze wszelkiej ortodoksji na rzecz ortopraksji.
anonim2013.08.16 11:00
@Apologetyczny Ano nie, to Kościół Katolicki jest obłudny, i próbuje uchodzić za moralny autorytet, gdy nim nie jest. :) Kościół Katolicki jest najbardziej ateistyczną instytucją w Polsce - dla polskich biskupów i środowisk Frondy wiara religijna to czary i magia oraz konserwatyzm polityczny, nie ma tutaj już żadnych prawdziwych wartości. Totalny nihilizm, wyrażony w etyce poddaństwa. A liberałowie to tylko liberałowie, nie mówią nic o moralności.
anonim2013.08.16 11:01
@2013 Jakby nie patrzeć - masz rację.
anonim2013.08.16 11:06
Juliette Mało wiesz o Kosciele.
anonim2013.08.16 11:19
" powinien gorliwie modlić się o sekularyzację. Trzeba się modlić, by dobry Bóg zesłał na tę ziemię laicyzację," 1. Moja Babcia mawiała: "psie głosy nie idą pod niebiosy". 2. Programową laicyzację już przerabialiśmy - W ZSRR; i nadal przerabiamy - w Korei Północnej; w lżejszej formie pełną sekularyzację mamy w Holandii. W/w stały się środowiskiem - ujmując delikatnie - nieprzyjaznym godności człowieka.
anonim2013.08.16 11:23
stop_katofobii napisał(a): No niestety, to co robi Rydzyk rzeczywiście niewiele ma wspólnego z naukami Jezusa. *** To co obecnie robi o.Rydzyk swego czasu czynił o.Maksymilian Kolbe - wyniesiony na ołtarze i czczony jako święty Kościoła.
anonim2013.08.16 11:53
Ale pitoli ten Makowski, że głowa boli. Najlepszy kwiatek: "Ogień sekularyzacji jest jednak na tyle mocny i skuteczny, co pokazują doświadczenia zachodniego chrześcijaństwa, że wypala w religii to, co jest w niej fałszywe, a co tylko za święte i dobre się podszywa. Każdy więc, komu na sercu leży dziś dobro rodzimego katolicyzmu, powinien gorliwie modlić się o sekularyzację." Patrząc na to co pozostało z Kościoła w Holandii czy Francji trudno uznać, że zostało to co najwartościowsze. Mam wręcz odwrotne wrażenie. Zniszczony został Kościół, a pozostała jakaś karykatura przypominająca trochę Kościół. @Zed Twoje założenia są często spotykane u ateistów i agnostyków. Niestety są fałszywe odnośnie Kościoła Katolickiego. Mogą być prawdziwe wobec "postępowych" wspólnot protestanckich gdzie wiara jest dostosowywana do wiernych. W Kościele Katolickim wiele się wymaga od wiernych, nie wszyscy te wymagania akceptują i odchodzą. Zatem ja wytłumaczysz sprzeciw Kościoła wobec in vitro? Przecież według twoich założeń Kościół powinien to zaakceptować - w końcu to dodatkowe dochody z chrzcin, ślubu itp. A ile osób z tego powodu odeszło? Podobnie ze ślubami homoseksualnymi. Skoro według ciebie liczy się kasa to powinni ich udzielać. Jeszcze sprzeciw wobec: aborcji, antykoncepcji i rozwodów spowodował, że sporo osób odeszło. Takich problemów nie mają niektórzy protestanci - chcesz homo-ślubu, nie ma problemu tylko zapłać. Podobnie z wieloma innymi rzeczami.
anonim2013.08.16 12:15
fragment tekstu Rafała A. Ziemkiewicza http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/tag/jaroslaw-makowski/ Posts Tagged „Jarosław Makowski” Wczoraj „Rzeczpospolita” zamieściła tekst Jarosława Makowskiego, szefa Instytutu Obywatelskiego, czyli niby takiego właśnie think-tanku pracującego na potrzeby Platformy Obywatelskiej. Jest to kolejny tekst pokazujący, że w praktyce ów „Instytut” jest czymś takim jak „Instytut Lecha Wałęsy”, który po wszystkich zadętych zapowiedziach okazał się jednoosobową agencją impresaryjną wynajmującą byłego prezydenta do oprowadzania wycieczek albo uświetniania rozmaitych imprez. Jeśli sądzić po prasowych wystąpienia szefa, Instytut Obywatelski służyć ma do chwalenia Platformy Obywatelskiej i zapewniania z pozycji eksperckich, że „słuszną linie ma nasza władza”. Jarosław Makowski usiłuje przekuć w cnotę to, co jest oczywistą porażką jego patronów: totalną bezideowość Partii, która gotowa jest przyjąć każdego, byle coś jej z tego przyszło. Poziom demagogii, który osiąga, świadczy, iż nie widzi różnicy między czytelnikiem „Rzeczpospolitej” a czytelnikiem „Tele Tygodnia”. Owoż, powiada, lewica ma swoje ideologiczne uprzedzenia, prawica ma swoje ideologiczne uprzedzenia, i przez to są ułomne, a Platforma nie ma żadnych uprzedzeń, czerpie co najlepsze i z lewicy i prawicy, i przez to jest najlepsza. Bo − jak to powtarzali różni prezesi w filmach Barei − „patrzyć trzeba dookoła, a nie wąsko”. Znowu doświadczam podobnego absmaku, jak w wypadku poważnego zajmowania stanowiska przez poważnych ludzi wobec groteskowego telewizyjnego satanisty. Czy „publicyście i filozofowi” naprawdę trzeba tłumaczyć, że „lewica” i „prawica” oznaczają, a przynajmniej powinny oznaczać, pewne paradygmaty myślenia, które są zasadniczo ze sobą sprzeczne? W związku z powyższym ich łączenie, to, jak pisała Ayn Rand, coś w rodzaju szukania kompromisu pomiędzy chlebem a trucizną (bez przesądzania, czy to lewica jest chlebem, czy prawica)? Obrazowo można przedstawić sytuację wyborcy w czasie kryzysu jako sytuację człowieka chorego, przy łożu którego spotyka się dwóch lekarzy, stawiających całkowicie sprzeczne diagnozy. Jeden mówi − to niedokrwienie serca. Drugi − nie, to zapalenie trzustki. Pierwszy − niech pan sobie walnie mały koniaczek, to pomoże. Drugi − broń Boże alkoholu, to pana dobije, musimy pana operować. Na co pierwszy − mowy nie ma, serce w tym stanie nie wytrzyma narkozy… I tak dalej. Pacjent słucha ogłupiały, bo wie tylko tyle, że go boli, ale nie pojęcia, co, i w końcu musi po prostu jednemu uwierzyć, a drugiego odesłać. Jeśli spróbuje leczyć się zarazem u obydwu, wyciągnięcie kopyt w tempie ekspresowym ma jak w banku. Oczywiście, na pewnym minimalnym poziomie rady obu lekarzy jeśli nie pomogą, to przynajmniej nie zaszkodzą. Jeśli jeden powie − zdrowo się odżywiać, a drugi − unikać stresów, można posłuchać obu. Tak, jak w samorządzie gminy nie trzeba wiele, żeby się lewica z prawicą zgodziły co do kanalizacji. Ale takie „leczenie” niczego nie rozwiąże, nie usunie przyczyny bólu. Rób pacjencie-wyborco co chcesz, pytaj znajomych, wertuj książki, ale zdecyduj się, komu ufasz, bo odwlekanie decyzji też się w końcu skończy źle. Kryzys, weźmy na przykład. Że go mamy − to oczywiste. Ale z czego wynika? Prawica twierdzi, że z nadmiaru regulacji, lewica, że z ich braku. Prawica radzi więc − prywatyzować, ciąć wydatki, odchudzać państwowy aparat. Lewica − uspołeczniać, uruchamiać dodatkowe programy „pomocowe”, tworzyć nowe urzędy i instytucje. Prawica − uwalniać przedsiębiorczość, lewica − powstrzymywać chciwość. Cokolwiek się stanie, i jedni, i drudzy krzyczą: a nie mówiliśmy?! Oto kolejny najlepszy dowód że państwo/rynek nie działają! Komuś trzeba uwierzyć. Albo, co jest najgłupsze i najczęstsze, iść do szarlatana, który cynicznie naopowiada choremu różnych gładkich bredni i ucieknie z jego kasą. I taką właśnie ofertą jest Platforma Obywatelska, którą zachwala Jarosław Makowski wyginając śmiało ciało w formułki w rodzaju „nie alternatywa albo-albo, ale koniunkcja i-i”. Co to znaczy? I mniejsze podatki, i większe. I cięcia, i nowe programy. Podamy wam jednocześnie i na przeczyszczenie, i na zaparcie, może coś zadziała. A tak naprawdę? Tak naprawdę, to znaczy po prostu: jak chcecie lewicy, to jesteśmy lewicą, jak prawicy, to prawicą. Możemy być wszystkim, czego sobie zamarzycie, tylko dajcie nam te stołki, diety i inne apanaże. A potem pies wam mordę lizał. Jest tylko jeden sposób, by być jednocześnie i katolikiem, i marksistą, i satanistą, i muzułmaninem: czniać równo wszystko. Traktować wszystko wyłącznie jako ściemę, pozór, bajer dla zamydlania oczu frajerom. O lewicowo-prawicowej koniunkcji „i,i” mówić można na poważnie tylko wtedy, gdy pojęcia lewicy i prawicy traktuje się jak koszulki, zakładane na czas meczu, a nawet i podczas samego meczu zamieniane wedle potrzeb. I wtedy, gdy również bycie ekspertem rozumie się jako założenie koszulki z napsiame „ekspert”, która ma sprawić, by partyjna propaganda była przez naiwnych kupowana łatwiej, niż gdy się wciska ją jako po prostu działacz partyjny. Fakt, że tak właśnie myśli wielu zawodowych polityków, i rzecz zrozumiała, że pan Makowski, dużo z nimi przebywając, też takie myślenie uznał za jedynie możliwe. Modna jest taka koszulka, to zakładamy taką, modna inna, to inną. W ten sposób można dziś wzywać jako prominent PiS wzywać wyborców, że muszą głosować na Kaczyńskiego, a jutro na kongresie PO, że muszą mu za wszelką cenę zagrodzić drogę do władzy. W ten sposób można zapewniać, że się będzie kierować naukami Jana Pawła II i nie będzie klękać przed księdzem. W ten sposób można jednocześnie zarabiać na życie jako czciciel Zła i robić sobie lans działalnością charytatywną, szokować ksywką „Holocausto” i być powodem do dumy dla dyżurnej katoliczki otwartej z „Gazety Wyborczej”… Jak się koszulka przepoci, to do kosza. Koniec dyktatury alternatywy albo-albo. Niech żyje koniunkcja i-i. Koniec i bomba, kto się dał na koszulkę nabrać, ten trąba.
anonim2013.08.16 12:58
@Apologetyczny "Jezus tam posłuszeństwo, hierarchia, porządek, władza i panowanie." Wobec kogo? Bo na pewno nie wobec ziemskich państw, władców i królów. I nie ma tam także kościołów, jakby nie patrzeć. Królestwo Jezusa to Królestwo nie z tego świata. Biskupi Rzymu nie mają większego prawa do nazywania się spadkobiercami apostołów, i nigdy nikt nie dowiódł, że św. Piotr był kiedykolwiek w Rzymie. Sami to obie przypisują, żeby dodać sobie wairygodności. Natomiast co do pacyfizmu - Jezus we wszystkich ewangeliach, nawet apokryfach, jest pacyfistą. Jest też tolerancyjny i opowiada się za prawami kobiet - sprzeciwia się kamienowaniu nierądnicy, przyjmuje do swoich uczniów Marię Magdalenę; dziwne jest to, że właśnie współcześnie chrześcijanie pierwsi by rzucili kamieniem, bo zapewne uważają, że Jezus nauczał właśnie tego. Miałam kiedyś przyjaciółkę prostytutkę. Kiedy chciała przerwać taki tryb życia, który ją niszczył, nauczyć się czegoś, założyć rodzinę - nikt z chrześcijan jej nie pomógł. Wszyscy tylko wytykali palcami i śmiali się że ma to czego chciała, czując się lepszymi - w ogóle nie próbując zrozumieć jej sytuacji i nie wiedząc, że tak z dnia na dzień z tego wyjść nie może. Odmówili jej wsparcia nawet gdy zachorowałą na raka płuc. Pomogli jej właśnie: lewacy, ateiści i niekatoliccy heretycy. Taki jest współczesny kościół. Takie są efekty gdy ktoś współczucie zastępuje kodeksem. Nie ma bowiem tu żywych wartości, jest tylko tradycja i puste kodeksy, Kościół Katolicki to właśnie "cywilziacja śmierci", pusta i autodestrukcyjna.
anonim2013.08.16 13:10
Juliette Nic nie wiesz o Kościele.
anonim2013.08.16 13:23
@bogdanusn "Czy „publicyście i filozofowi” naprawdę trzeba tłumaczyć, że „lewica” i „prawica” oznaczają, a przynajmniej powinny oznaczać, pewne paradygmaty myślenia, które są zasadniczo ze sobą sprzeczne? " Idź to wyłóż na politologii w USA lub Europie Zachodniej i zobacz, jak zareagują.
anonim2013.08.16 13:27
PO zniszczyła gospodarkę rozbiła naród teraz się bierze za kościół. Wojny i rewolucje nie zniszczyły Kościoła ale PO pokazała że wszystko potrafi zniszczyć. Już się boję.
anonim2013.08.16 13:39
PO to najohydniejsza organizacja zaprzańców i przekrętasów .... gorsza od SLD!!! Nawet religii nie przepuszczą gdy stanie im na drodze kręcenia lodów.
anonim2013.08.16 13:40
Hitler podobnie odnosił się do katolików ,,, Got mit uns! ale pod warunkiem że nie sprzciwia się NSDAP.
anonim2013.08.16 14:16
@juliette - masz wypaczony obraz Jezusa. Niestety pokutuje to u większości katolików. Jezus jest pełen miłosierdzia dla wszystkich pokrzywdzonych, dla biednych i chorych. Natomiast zupełnie nie przebiera w słowach i czynach gdy ma do czynienia z zakłamanymi konformistami (w tamtej rzeczywistości skupia się to na faryzeuszach). Bez litości obnaża ich wszystkie grzechy, zachowuje się wobec nich wręcz prowokacyjnie. Tak samo wyrzucenie kupców ze świątyni nie było przecież aktem pełnym miłosierdzia i wyrozumiałości dla potrzeby utrzymania ich rodzin. Jezus twardo walczy o nasze zbawienie, grzech zawsze nazywa grzechem, a z szatanem nigdy nie idzie na kompromis
anonim2013.08.16 14:28
A ja bym na wywód pana Makowskiego spojrzał trochę inaczej. Nie przez pryzmat PO a przez pryzmat postępowych katolików. Bo to jest tak panu Makowskiemu za ten manifest to biskupi mogą , co najwyżej chusteczką pomachać . Żeby takie cos powiedzial ksiądz np. , któryś z naszych ulubieńców dostałby od biskupa bana. Czy nei jest to tak ,że te postępowe środowiska mówią do nas przez jego blog . Zobaczcie w tym tygodniu przejechali sie po egzorcystach w TP a teraz taki tekst . Nie wiem czy jest pan Makowski związany ze środowiskiem otwarcie postepowym jakoś organizacyjnie , ale chyba tak skoro publikowal kiedys w TP. Jak przeczytałem jego tekst na blogu to się trochę poczułem jak po lekturze wstępu do Zagadnień istotnych śp. Bolesława Piaseckiego ad.1954 .
anonim2013.08.16 14:32
@Olech Wyrzucenie kupców ze świątyni jeszcze nie świadczy o braku pacyfizmu - pacyfizm nie polega na tym, że prawo nie może być bronione ani respektowane, ani że nie można używać przymusu. Jest jednak różnica między przymusem a przemocą od której odżegnuja się pacyfiści - złapanie siłą skaczącego samobójcy albo dziecka które chce przebiec przez ulicę jest przymusem, ale na pewno nie przemocą. Gdyby nie był pacyfistą, to stałby się politycznym przywódcą Żydów w drodze do niepodległości, a on sprawy narodowe ignorował, nakazując skupić się na czymś ważniejszym. "Natomiast zupełnie nie przebiera w słowach i czynach gdy ma do czynienia z zakłamanymi konformistami (w tamtej rzeczywistości skupia się to na faryzeuszach)." Otóż to. Ciekawi mnie bardzo jak to interpretuje współczesny Kościół Katolicki.
anonim2013.08.16 14:38
Czy ten Makowski, mówiąc o "cieśli z Nazaretu" ma na myśli św. Józefa?
anonim2013.08.16 14:43
@juliette - uratowanie samobójcy czy dziecka to zupełnie co innego, niż poprzewracanie stołów kupców i wyrzucenie ich ze świątyni za pomocą bicza. To można było uczynić tylko przemocą.
anonim2013.08.16 14:49
"Zapewniam Cie ze to sie pewnego dnia zmieni, gdy odejdzie stare konserwatywne pokolenie Polakow ktorych kosciol w zaden sposob nie bylby w stanie przekonac do invitro czy aborcji, lecz jeszcze nie czas na to, ale juz niedlugo." Zed polecam Ci książkę Adama Michnika , Kościół lewica diaolg wlaśnie odnośnie zacytowanego przeze mnie zdania.
anonim2013.08.16 14:54
Właściwie po co nam papież, skoro mamy Makowskiego.
anonim2013.08.16 17:18
Gratuluję Makowskiemu zachwytu nad sytuacją Kościoła na Zachodzie. Pewnie marzy mu się Kościół taki, jak w Szwecji, w której niektórzy pastorzy zachęcają już, żeby nie traktować tak całkiem poważnie słów Ewangelii, zwłaszcza tych o bóstwie Jezusa i zmartwychwstaniu. Jak się tych przesądów pozbędziemy, to Kościół zakwitnie, jak lebioda na polu sąsiada.
anonim2013.08.16 17:19
@nomac Pierwsi chrześcijanie najprawdopodobniej nie wierzyli w boskość Chrystusa i Zmartwychwstanie.
anonim2013.08.16 17:19
Sami teolodzy na forum, rzadko który da argument reszta to tylko epitety im pomówienia. Szkoda czasu na czytanie.
anonim2013.08.16 19:59
Makowski wierzy w pieniadze ktore dostaje z PO. My wierzymy w Chrystusa.
anonim2013.08.16 22:23
stop_katofobii napisaö: "Z tego co słyszałem w kościele o o. Kolbe, to znam go głównie z oddania życia w Oświęcimiu, a nie z rzeczy podobnych do tych, które robił Rydzyk. " *** To jednak bardzo mało wiesz o o.Maksymilianie. Owszem, w Auschwitz złożył ofiarę ze swojego życia, ale dużo wcześniej: - w styczniu 1922 r. zaczął wydawać w Krakowie "rycerza Niepokalanej", - wysłany przez przełożonych do Grodna założył drukarnię, - był również założycielem "Milicji Niepokalanej", bractwa, które skupiało w swoich szeregach wszystkich ludzi, którzy pragnęli krzewić Królestwo Boże na ziemi, - w roku 1927 w Teresinie k/Warszawy założył klasztor Niepokalanów,w owych czasach był to jeden z największych klasztorów, jakie znają dzieje Kościoła, - o.Maksymilian wydawał również "Mały Rycerzyk" i "Mały Dziennik" pisemka dla dzieci, - od roku 1938 Niepokalanów posiadał własną radiostację, - w 1930 roku o. Kolbe za zgodą przełożonych udał się do Japonii, gdzie w mieście Nagasaki założył drugi Niepokalanów, - w roku 1936 "Rycerz Niepokalanej" w języku japońskim liczył już sobie 65 tys. egzemplarzy, - przed wybuchem II Wojny Swiatowej powrócił do kraju, gdzie rozwijał dzieło polskiego Niepokalanowa, - 19 września Niemcy przystąpili do likwidacji Niepokalanowa, o. Kolbe został aresztowany wraz ze swoimi współbraćmi w Ostrzeszowie. W uroczystość Niepokalanej, 8 grudnia, zostali uwolnieni; o. Kolbe natychmiast powrócił do Niepokalanowa. Tu zajął się przygotowaniem 3000 miejsc dla wysiedlonych z Poznańskiego, wśród których Żydów było 2000. Zorganizował nieustanną adorację Najświętszego. Sakramentu, otworzył warsztaty naprawy zegarków i rowerów, wystawił kuźnię i blacharnię, zorganizował krawczarnię i dział sanitarny. - dnia 17 lutego 1941 został powtórnie aresztowany przez Gestapo, - 25 maja 1941 roku Niemcy wywożą go do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Warto tutaj zaznaczyć, iż działalność o. Maksymiliana w latach przedwojennych miała taką samą prasę, jaką ma obecnie o. Rydzyk.
anonim2013.08.16 22:29
juliette napisał(a): Pierwsi chrześcijanie najprawdopodobniej nie wierzyli w boskość Chrystusa i Zmartwychwstanie. *** Częściowo prawda - Apostołowie wątpili do czasu gdy Jezus nie pokazał im się po swoim Zmartwychwstaniu, ale też nie wszyscy, bo Jan jednak wiernie trwał pod krzyżem Pana. Jak było z wiarą pierwszych chrześcijan masz doskonale pokazane w Listach Apostolskich. Gdyby chrześcijanie nie wierzyli w zmartwychwstanie Jezusa i Jego Bóstwo - to nie szli by na śmierć męczeńską, a ginęło ich w pierwszych wiekach tysiące.
anonim2013.08.16 23:52
Tego chorego bełkotu a raczej zidiociałych wypocin nie warto komentować nikt normalny nie zniży się do poziomu Maka a raczej jego braku
anonim2013.08.17 8:16
2013 napisał: "Nie ma to jak domorośli teolodzy" Domorosłych teologów nie brakuje na Frondzie.
anonim2013.08.17 10:50
Te wypowiedziane slowa kojarza mi sie ze SJ
anonim2013.08.17 10:56
tak to jest, jak późno robi się habilitację
anonim2013.08.17 11:35
Panie Makowski, to do pana Moje dziecko, nigdy nie wolno ci słuchać tych, którzy atakują te Orędzia od Najświętszej Trójcy, ponieważ oni odwracają cię od tego Dzieła. Pamiętaj, ta Misja będzie atakowana bardziej niż inne ze względu na jej powagę. Kpiny, ośmieszanie i krytyka będą trwały aż do ostatniego dnia, kiedy pojawi się Końcowe Orędzie. Plan skompromitowania tych Orędzi nasili się, a nienawiść wzrośnie, więc proszę, bądź gotowa. Te Orędzia nie będą mogły zostać zignorowane przez wierzących lub niewierzących, gdyż Słowo Boże nigdy nie przejdzie niezauważone. Nienawiść do Boga w świecie już teraz jest wszędzie, a ci, którzy głoszą Jego Słowo w tych czasach, będą cierpieli. Prawda zawsze jest odrzucona, odkąd na początku Bóg posłał swoich proroków, aby ostrzec swoje dzieci przed niebezpieczeństwem pogaństwa. Pogaństwo jest przeciwieństwem Prawdy - Słowa Bożego. Te biedne dusze, które czczą fałszywych bogów, bardzo gniewają Mojego Ojca. On jest Bogiem zazdrosnym, ponieważ przez Niego wszystko się zaczęło. On jest Wszechmogący. On jest kochającym Bogiem, ale Jego Gniewu należy się obawiać, gdy poganie atakują tych, którzy Go kochają. Kiedy dzieci Boże - te, które w Niego wierzą i które Go adorują przez Jego umiłowanego Syna, Jezusa Chrystusa - próbują zjednoczyć się ze wszystkimi duszami, wszystkich religii, muszą być bardzo ostrożni. Bóg pragnie, aby wszystkie Jego dzieci kochały się wzajemnie, niezależnie od rasy, wyznania czy narodu. Lecz nie pozwoli On na to, aby chrześcijanie z otwartymi ramionami przyjęli pogan do swojego kościoła. Kiedy to nastąpi, poganie zniszczą wszelkie ślady chrześcijaństwa. To zniewaga dla Boga, zabrać Prawdę – Słowo Boże - i pozostawić wolne miejsce na kłamstwa, by Ją skalały. Boży prorocy ostrzegali ludzkość przed niebezpieczeństwami przyjmowania pogaństwa, ponieważ prowadzi to do całkowitego zniszczenia. Gdy to nastąpi, narody, które dadzą przyzwolenie na tę ohydę w swoich kościołach, zostaną zniszczone i niewiele Miłosierdzia będzie im okazane. Nie akceptujcie tolerancji dla pogan, po to, by przejęli kościoły Boga. Nigdy nie wolno wam zapominać o wielkiej Ofierze złożonej przez Boga, kiedy posłał On swojego jedynego Syna, aby przynieść wam zbawienie. Dzień, w którym przyjmiecie praktyki innych kościołów nie pochodzących od Boga lub kiedy okażecie poważanie dla pogan, będzie dniem, gdy odwrócicie się od Prawdy. Miejcie oczy otwarte i módlcie się, aby wasze kościoły nie zmusiły was do porzucenia waszej wierności Jezusowi Chrystusowi. Wasza ukochana Matka Matka Zbawienia za paruzja.info
anonim2013.08.17 16:44
@Juliette Pierwsi chrzescijanie wlasnie uwierzyli w Bostwo JH
anonim2013.08.17 16:49
@Marti Prosimy nie siac prywatnych nie potwierdzonych przez Kosciol Katolicki oredzi.
anonim2013.08.17 19:22
@Kuciborski A czytał pan krytyczne odniesienie do tego tekstu? Starałem się rzetelnie pokazać, że kategorie używane przez autora, to tak modne, acz błędne stereotypy. Starałem się też pokazać na czym polega ich błędność i jaka jest alternatywa.
anonim2013.08.17 20:15
Chcący Pytanie tylko czy panu Kuciborskiemu zależy czy " zależy" na Kościele