Demonstracja rozpoczęła się na Placu Zamkowym, skąd uczestnicy ruszyli pod najważniejsze instytucje państwowe: Ministerstwo Zdrowia, Pałac Prezydencki, Sejm, Ministerstwo Edukacji oraz Kancelarię Premiera. Jak podkreślali organizatorzy, wybór trasy nie był przypadkowy – „to właśnie do tych instytucji trafiła petycja ‘Mamy dość’, podpisana przez niemal 58 tysięcy osób”.
W ocenie inicjatorów marszu reakcja władz była niewystarczająca. „Odpowiedzi są ogólnikowe, a w niektórych przypadkach nie ma ich wcale” – wskazywano w komunikatach. Uczestnicy nie ukrywali rozczarowania, ale też determinacji, by doprowadzić do realnych rozmów o rozwiązaniach.
Jednym z najczęściej podnoszonych problemów była sytuacja dorosłych osób z autyzmem. Jak zaznaczali uczestnicy, system wsparcia w Polsce kończy się w praktyce wraz z edukacją. „Nie chcemy znikać po zakończeniu szkoły” – mówili opiekunowie, podkreślając, że brak perspektyw na pracę, aktywizację czy samodzielne życie jest jednym z najpoważniejszych wyzwań.
"Pomoc głęboko zaburzonym autystom musi być widzialna. Bez wsparcia państwa nie są w stanie sami przeżyć. Osoby z głębokim autyzmem po śmierci rodziców nie mają gdzie mieszkać. System od grantu od grantu nie daje gwarancji godnego życia. Rządzący powinni znaleźć stabilne finansowanie dla autystów wymagających codziennej opieki i zapewnić im ośrodki mieszkalne" - mówi Ignacy Gromek z Fundacji Przystanek Autyzm.
Zwracano uwagę, że wiele osób z niepełnosprawnościami – po śmierci rodziców – trafia do domów pomocy społecznej. „Nie mają wpływu na to, gdzie i z kim będą mieszkać” – podkreślano, wskazując, że takie rozwiązania często oznaczają izolację i pogorszenie jakości życia.
Organizatorzy marszu jasno formułowali swoje postulaty. Kluczowe znaczenie ma rozwój mieszkalnictwa wspomaganego oraz usług, które umożliwią osobom z autyzmem funkcjonowanie w środowisku lokalnym. „Osoby te potrzebują systemowych rozwiązań” – podkreślano wielokrotnie, akcentując, że chodzi o realne wsparcie, a nie doraźne działania.
Wydarzenie zostało zorganizowane przez Fundacja 515 Kilometrów przy wsparciu Porozumienie Autyzm-Polska, zrzeszającego dziesiątki organizacji działających na rzecz osób w spektrum. Marsz wpisuje się także w europejską kampanię Autism Europe pod hasłem „Not Invisible”, prowadzoną w kwietniu – miesiącu świadomości autyzmu.
Eksperci i organizacje społeczne od lat podkreślają, że największym problemem osób z autyzmem – zwłaszcza głębokim – jest ich niewidoczność w debacie publicznej. „Widzialność to pierwszy krok do zmiany” – przypominają aktywiści, wskazując, że bez obecności w przestrzeni społecznej trudno mówić o skutecznej polityce wsparcia.
Wśród uczestników nie brakowało emocji, ale dominowało jedno przesłanie: „Chcemy być widzialni” – nie tylko w przestrzeni publicznej, ale przede wszystkim w decyzjach, które realnie wpływają na życie tysięcy rodzin w Polsce.
