Nie milkną echa po czwartkowych wydarzeniach w Sejmie, gdzie „ślubowanie” złożyły cztery osoby wybrane przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zgodnie z prawem, takie ślubowanie muszą złożyć wobec prezydenta. Ten dotychczas ich jednak na nie nie zaprosił, wobec czego sędziowie stwierdzili, że nie będą czekać. Sytuację tę w „Kalejdoskopie Wydarzeń” na antenie Polsat News podsumowała red. Dorota Gawryluk.
- „Wydaje mi się, że ci sędziowie nie wytrzymali ciśnienia. Nie wiem jakiego, politycznego chyba jednak. Mogli poczekać. Prezydent bardzo sprytnie ich podszedł. Nigdzie nie powiedział, że nie będzie tego zaprzysiężenia. Co ciekawe, nie ma też żadnego określenia, że niezwłocznie musi podjąć tę decyzję. Słyszeliśmy przez dwa tygodnie, że tak jest, ale takiego przepisu nie ma”
- zauważyła dziennikarka.
- „Jeśli sędziowie Trybunału Konstytucyjnego nie wytrzymują ciśnienia politycznego, to wobec tej sytuacji, z którą mieliśmy do czynienia – ślubowania wobec prezydenta, bez prezydenta – pojawia się pytanie, czy takie osoby powinny zasiadać w TK”
- dodała.
Podkreśliła, że „jeśli nie są w stanie wytrzymać politycznego nacisku teraz, to znaczy, że nie będą w stanie również, kiedy będą ten urząd pełnić”.
