Wiadomości
Rok temu na tym portalu Stefan Sękowski napisał, na podstawie biografii Mercurego, znakomity tekst o konsekwencjach AIDS wśród homoseksualistów. „Lider zespołu Queen nie był do końca gejem. Tak naprawdę podniecał go każdy, kto się ruszał i nie uciekał na drzewo, bez względu na płeć i wiek. Miał licznych kochanków i liczne kochanki, z niektórymi angażował się w kilkuletnie związki, jednocześnie nie rezygnując z przypadkowych kontaktów seksualnych z męskimi prostytutkami. […] Imprezy organizowane przez muzyków Queen podczas tras koncertowych przeszły do legendy jako kwintesencja rock’and’rollowego życia. Goście mieli zawsze pod dostatkiem prochów i alkoholu, jako kelnerki usługiwały dziewczyny bez stanika, lub też z kolei w staniku, ale bez majtek, chętnym usługiwali seksualnie chłopcy i karły. Po pewnym czasie genialnego muzyka znudziły ostre zabawy i coraz częściej bez werwy oddawał się naćpanym, męskim prostytutkom.” –pisał Sękowski. Każdy kto czytał biografie Freddiego Mercury, wie j