Bawili się w "wychodzenie z ciała". Uczeń trafił do egzorcysty
"Dziennik Wschodni" opisuje niebezpieczną "zabawę" w jednej ze szkół woj. lubelskiego. – Jeden z uczniów zaczął zachowywać się dziwnie na lekcji – opowiada dyrektor jednej z kraśnickich szkół, gdzie przed świętami Bożego Narodzenia doszło do niecodziennych wydarzeń. – Najpierw kiwał się siedząc w ławce. Został zabrany do gabinetu pedagoga szkolnego. I tu wszystko się zaczęło. Chłopak bluźnił, krzyczał zmienionym głosem, prężył się. To rzeczywiście była sytuacja nietypowa i to wzbudziło niepokój pedagoga. Dwa dni później sytuacja powtórzyła się. Tyle, że dotyczyła innego z uczniów szkoły.