Popierasz czy odrzucasz? Co wiesz na temat przebiegu oraz kosztów? I czy zdecydowałbyś się, gdyby nie było innej metody? Te pytania postawili ankietowanym Klinika Leczenia Niepłodności INVICTA wspólnie z Instytutem Badania Opinii Homo Homini na przełomie kwietnia i maja br.



Ponad połowa Polaków deklaruje, iż potrafi poprawnie zdefiniować problem niepłodności i zdaje sobie sprawę z możliwości jej leczenia. Największą świadomość w tym zakresie deklarują ludzie młodzi do 30 roku życia i badani w wieku 41-50 lat.



Natomiast aż jedna czwarta badanych deklaruje trudności w zdefiniowaniu niepłodności, a poziom wiedzy spada wraz z wiekiem. 15 proc. społeczeństwa traktuje problemy z zajściem w ciążę jako przypadłość nieuleczalną – tu dominują opinie najmłodszych badanych. Zdaniem 6 proc. ankietowanych niepłodność wymaga jedynie przeczekania.



Według ankietowanych najczęstszą metodą leczenia niepłodności jest terapia hormonalna. Tę odpowiedź wskazało aż 62 proc. badanych. In vitro wśród wskazań uplasowało się na 2 miejscu – jako metoda leczenia niepłodności wskazane zostało przez 13 proc. respondentów. Podobny odsetek osób uważa, że problem z zajściem w ciąże rozwiązać pomoże akupunktura. 4 proc. badanych nie zna żadnej metody leczenia niepłodności.



Ponad 75 proc. badanych zdecydowałoby się na zabieg in vitro, gdyby wszystkie inne metody zajścia w ciąże zawiodły. Możliwość zastosowania tej metody zdecydowanie odrzuca 20 proc. osób. Swoją decyzję badani w większości tłumaczą przekonaniami i systemem wartości (79 proc.) oraz kwestią wyznawanej religii (11 proc.).



W pytaniu o dostęp do zabiegów in vitro, ponad 70 proc. pytanych stwierdza, że procedura powinna być dostępna tylko dla par leczących się z powodu niepłodności, po odpowiednim procesie weryfikacji. Blisko 20 proc. respondentów opowiada się za dostępnością metody dla wszystkich obywateli. 2 proc. pytanych chciałoby ścisłej kontroli organów państwowych w tym zakresie, zaś 6 proc. jest zdania, że procedura in vitro powinna być zabroniona.

 

Ponad 57 proc. Polaków uważa, że zabieg in vitro nie jest bolesny, 9 proc. jest odmiennego zdania, a jedna trzecia nie potrafi odpowiedzieć na pytanie o ten aspekt metody. W odniesieniu do konsekwencji zdrowotnych dla kobiety wykonującej in vitro sytuacja wygląda podobnie – prawie 70 proc. badanych jest zdania, że zabieg nie niesie ze sobą żadnych negatywnych skutków zdrowotnych, jednak 17 proc. jest przeciwnego zdania. 15 proc. nie potrafi wypowiedzieć się w tej sprawie.



W pytaniu o konsekwencje procedury dla zdrowia dziecka, respondenci w zdecydowanej większości (84 proc.) uważają, że dzieci poczęte metodą in vitro nie są w jakikolwiek sposób obciążone genetycznie, upośledzone lub też rozwijają się gorzej niż ich rówieśnicy, poczęci metodami naturalnymi. Przeciwne zdanie ma tylko 6 proc. badanych. Do tematu nie potrafi ustosunkować się jeden na dziesięciu badanych.

 

Na praktykę niszczenia zarodków wyhodowanych w procedurze in vitro wskazuje ponad 16 proc. badanych. Ponad jedna czwarta Polaków jest przeciwna zastosowaniu nowoczesnych procedur pozwalających na ocenę zdrowia zarodków przed podaniem ich kobiecie (Diagnostyka Preimplantacyjna PGD).

W badaniu przeprowadzonym przez OBOP w ubiegłym roku poparcie dla in vitro zadeklarowało 70 proc. badanych. W projekcie zrealizowanym przez INVICTA „za” metodą opowiada się 80 proc. Polaków, zaś przeciwne stanowisko zajmuje 14 proc., a 6 proc. nie ma zdania. Prawie 64 proc. badanych ma wśród znajomych czy bliskich osoby, borykające się z niepłodnością, a 32 proc. respondentów zna kogoś, kto poddał się zabiegowi in vitro.

 

Raport: Co Polacy wiedzą o in vitro? zrealizowany przez Kliniki i Laboratoria Medyczne INVICTA przez Instytut Badania Opinii Homo Homini, kwiecień-maj 2011.

Badanie przeprowadzono losowo na grupie liczebnie reprezentatywnej dla ogółu mieszkańców Polski.

 

KAI