Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka publikuje oświadczenie w sprawie "kompromisu"
Oświadczenie Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka w sprawie procedury "in vitro"
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230417
Oświadczenie Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka w sprawie procedury "in vitro"
Co będzie dalej z Polonią Warszawa?
W odniesieniu do kwestii moralnej, jeśli chodzi o in vitro, nie ma miejsca na kompromis. Jest to procedura zła, nieskuteczna i nade wszystko niegodziwa z racji swego abortywnego charakteru i instrumentalnego traktowania człowieka. Jednocześnie jest szkodliwa i - co wielu może dziwić - nieuzasadniona medycznie. Dlatego uważam, że jest praktykowana z powodów ideologicznych. Nie sprawdziła się w weterynarii, a promowana jest wśród ludzi. To żadna medycyna. Nie widzę więc dla niej racji jeśli chodzi o kompromis.Medycyna powinna być uprawiana w oparciu o rzetelną wiedzę, o fakty, a nie o emocje. Emocje nie są dobrym doradcą. Tymczasem in vitro jest rozgrywane wokół emocji. Propagatorzy in vitro grają na ludzkich emocjach, aby zbić dla siebie kasę. Jednocześnie łamią ludzkie sumienia. Grają na emocjach zdesperowanych małżonków, którzy cierpią z racji niemożności poczęcia dziecka. Grają na emocjach tych, którzy im szczerze współczują. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że sztuczne zapłodnieni
Jeżeli, Czytelniku, lubisz sobie czasem wspomnieć o „ciemnym średniowieczu”, od dziś bardziej uważaj co mówisz. Nie wykluczone, że przyda się ciekawy film przypominający pewne niezbite fakty. Film ten znajduje się od 26 maja 2013 na kanale YouTube PragerUniversity, wirtualnej instytucji oferującej różnego rodzaju budujące kursy. Profesor Providence College Anthony Esolen, w jasny, edukacyjny sposób pokazuje, dlaczego "Dark Ages" (Ciemne Wieki) lepiej określać jako "Ages Brilliant" (Wieki Błyskotliwe).
Jan Rokita, jako znakomity polityczny analityk pisze: "Tyrania zawsze kończy się zamętem. Kto przez lata skupiał w swoim ręku wszystkie sznurki władzy, musi doświadczyć chwili niemocy. Zmierzch przywództwa Donald Tuska zaczął destabilizować polską politykę". I dodaje: "Jeszcze niedawno "bonapartystyczne" przechwałki premiera budziły respekt, ale dziś zaczynają sprawiać wrażenie zwyczajnej bufonady".
W lutym, gabinet premiera chorwackiego Zorana Milanovica uruchomił program edukacji seksualnej jako element "uświadamiania o zdrowiu seksualnym", donosi Agence France-Presse. Kościół Katolicki, protestował przeciw programowi, a dwie związane z Kościołem organizacje zgłosiły sprzeciw, powołując się na złamanie konstytucyjnego prawa rodzicielskiej autoryzacji nauczanych treści.
Gen. Janicki był zobowiązany do nadawania lotom statusu HEAD. Tylko szef BOR ma obowiązek to uczynić, i tym samym, podpisując się pod dokumentem o nadanie statusu, bierze odpowiedzialność za przygotowanie lotu.
Wszelka dokumentacja zostanie teraz przekazana do Watykanu. Proces o cudownym uzdrowieniu zapoczątkował 27 marca zeszłego roku ks. abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński.
Na filmie widzimy rosyjskie ulice. Wypadki, do których mogłoby nie dojść gdyby była większa rozwaga i mądrość osób znajdujących się na drodze.
Jarosław Gowin udzielił krótkiego wywiadu „Gazecie Wyborczej”. Na pytanie czy jego list do członków PO to był polityczny testament, Gowin odpowiada: - Przeciwnie! Mam nadzieję, że będzie źródłem odnowy dla całej Platformy, polegającej na powrocie do korzeni. Te korzenie to wolny rynek, pojmowanie polityki w kategoriach służby, a w sprawach światopoglądowych zdrowy rozsądek. Ideały, które przyświecały nam u początków, trochę się wytarły. Pośrednio potwierdził to wczoraj premier Tusk, gdy mówił, że czytając mój list miał wrażenie, jakbyśmy ubiegali się o wygraną ale w w innych partiach – mówi Gowin.
Myśląc, mówiąc o św. Maksymilianie Marii Kolbe często mamy tendencje do sprowadzania jego postawy, historii, narracji jego życia, tylko lub przede wszystkim do męczeństwa, do zaświadczenia o tym, że - jak wskazywał Jan Paweł II w homilii w Niepokalanowie w 1983 roku świętego - “miłość jest potężniejsza od śmierci”. I choć nie ulega wątpliwości, że jest to spojrzenie, jak najbardziej słuszne, to nie wolno nam także lekceważyć treści życia świętego Maksymiliana, które było przecież przygotowaniem go do drogi męczeństwa za brata, do “ofiarowania swojego życia za brata”. Te dwie strony życia św. Maksymiliana są tym lepiej widoczne, że - jako jeden z nielicznych, jeśli nie jedyny święty - został on beatyfikowany jako wyznawca, a kanonizowany jako męczennik, co doskonale uwidacznia te dwie strony jego świętości: drogę zakonną, kapłańską i dziennikarską z jednej strony, a z drugiej męczeństwo za brata. Nie da się ich od siebie oczywiście oddzielić (co wspaniale uchwycił Paweł VI w homilii bea
Szczególnie bulwersujące dla nich było spotkanie z prof. Tomaszem Nałęczem, ministrem Kancelarii Prezydenta RP, który stwierdził, że ludność miejscowa była… niepolska, a Żydów mordowali tylko Niemcy, a nie Ukraińcy.
I nie inaczej jest z najnowszym felietonem Środy z „Gazety Wyborczej”. Jak zwykle dowiadujemy się z niego, że w Polsce żyją sami (no może poza kilkoma koleżankami Środy i nią samą) rasiści, ksenofobowie i nacjonaliści, którzy nienawidzą wszelkiej inności. Ale najciekawsze są rozważania dotyczące miejsca kobiet w społeczeństwie. One bowiem pokazują, że Środa jest jednak ślepa na rzeczywistość.
Nie ma wątpliwości, że o moralnym kompromisie – i to mimo zapewnień „Rzeczpospolitej” - w sprawie in vitro nie ma mowy. In vitro jest złem, bowiem pociąga za sobą likwidację istnień ludzkich. W takiej sprawie zaś prawdziwego kompromisu być nie może. Aborcja, eutanazja, in vitro to sprawy, nie tylko z katolickiego, ale także ludzkiego punktu widzenia, nienegocjowalne. I nie jest to tylko kwestia „wrażliwego sumienia”, ale sumienia w ogóle.