Cud za sprawą Prymasa Tysiąclecia? - zdjęcie
29.05.13, 12:30Kardynał Stefan Wyszyński (Fot. Wikimedia Commons)

Cud za sprawą Prymasa Tysiąclecia?

9

Wszelka dokumentacja zostanie teraz przekazana do Watykanu. Proces o cudownym uzdrowieniu zapoczątkował 27 marca zeszłego roku ks. abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński.

Cud uzdrowienia dotyczy chorej na raka tarczycy kobiety, która po operacji w Szczecinie 17 lutego 1988 roku, mającej na celu usunięcie zmian nowotworowych, początkowo powracała do zdrowia. Jednakże, radość nie trwała długo. W gardle wykryto guz wielkości 5 cm. Lekarze nie dawali kobiecie więcej jak trzech miesięcy życia. Na skutek modlitw sióstr zakonnych, zanoszonych do Boga za wstawiennictwem Sługi Bożego ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, jej stan zdrowia zaczął się nagle poprawiać, aż wyzdrowiała.

Choć zakończenie procesu o domniemanym cudzie zbliża nas do beatyfikacji, to jeszcze nie koniec. Potrzeba naszych modlitw, ale także ciągłego powracania do nauczania kardynała, o czym przypomina ks. abp Wacław Depo.

Proces beatyfikacyjny Prymasa Tysiąclecia trwa od 29 maja 1989 roku, W 2001 r. akta trafiły do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Warszawie. Obecnie trwa opracowywanie potrzebnej dokumentacji - potwierdzenia heroiczności cnót - tzw. Positio. Prace są bardzo zaawansowane, a równoległy proces o uznanie cudu powinien przyspieszyć moment ogłoszenia Kardynała błogosławionym.

MCC/radiomaryja.pl

Komentarze (9):

anonim2013.05.29 12:51
@Marek22 Napisz reklamacje do Wtykanu!!Hehehehehehee!
anonim2013.05.29 14:25
To ogromna radość dla Kościoła i dla Polski. Kardynał Wyszyński był ostatnim przywódcą Polaków. Prawdziwym przywódcą narodu.
anonim2013.05.29 14:38
W czym problem? Jeśli wierzy się w cud Zmartwychwstania, to uzdrowienia za sprawą modlitw, czy za wstawiennictwem świętych, nie są bardziej nieprawdopodobne. Czemu nasze czasy pod względem cudów miałyby się różnić od biblijnych?
anonim2013.05.29 16:10
@Marek22 Powyższe to chyba nie odpowiedź Watykanu na twa reklamację?!
anonim2013.05.29 18:44
Marek22 Nie do końca rozumiem Twój bunt w tej sprawie. Jeśli prymas Wyszyński zostanie ogłoszonym świętym, to stwierdzone to zostanie właśnie na podstawie jego życia. Cud jest tu tylko dodatkiem. Że badany? Może po to, żeby nikt nie za łatwo nie uznał cudu za "konwencję literacką" ;) Pozdrawiam.
anonim2013.05.29 20:08
@Mindbender "Przy osobach, które wywarły tak wielki wpływ na życie wiernych (jak Wyszyński czy Wojtyła), uzależnianie beatyfikacji / kanonizacji od tego czy za ich sprawą przestały komuś dokuczać hemoroidy (celowe przejaskrawienie - przyp. Mind.) jest, w moich oczach, policzkiem dla tych osób." W pełni się z Tobą zgadzam. Przede wszystkim w uznaniu za świętego należy brać pod uwagę życie świętego.
anonim2013.05.29 20:59
@habukak Ty to jestes taki cud-ak!!! HJeheheheheheee!!!!.
anonim2013.05.29 22:29
Czyli jego słowa o tym, że "nazizm kryje w sobie pewne zdrowe myśli" i ma przynieść odrodzenie ludzkości" ("Ateneum Kapłańskie" 1938, zeszyt 1, strona 23) są spoko i można kanonizować?
anonim2013.05.30 14:35
@rekk ,, Gdyby mędrzec się nie mylił , głupcy mieliby ciężkie życie ". George Herbert