Terlikowski: Niech nas zobaczą! Czyli na marsz w przyszłym roku jeszcze większą gromadą
Wyobraźmy sobie, jak relacjonowałyby polskie media Parady Równości, gdyby maszerowały sobie one w stu siedmiu miastach, ile byłoby zachłystywania się sukcesem i opiniami o przebudzeniu Polski. Ale gdy w stu ośmiu miastach idą dziesiątki, a może nawet już setki tysięcy ludzi, dla których wartością jest rodzina, to media w zasadzie milczą (no chyba, że jak „Gazeta Wyborcza” uznają marsze za przejaw faszyzmu i zajmą się ich zwalczaniem). A mimo to, z roku na rok, marsze się powiększają, uczestniczy w nich więcej osób, i w coraz nowych miastach.