Ojciec Pio przepędzał grzeszników
Na pytanie, czy o Pio zawsze widział grzechy swoich penitentów o. Morra odpowiada: "Nie zawsze, lecz wtedy, kiedy Pan Bóg go oświecał. Mówił: „a tego grzechu mi nie powiesz?”. Opowiem historię Giovanniego di Prato, znanego we Włoszech antyklerykała. Był on zażartym komunistą, przy czym człowiekiem wyjątkowo nerwowym, upartym. Pewnego dnia zjawił się w San Giovanni Rotondo – ukląkł przed o. Pio i poprosił o spowiedź. A o. Pio na to: „Wynoś się!”. Di Parto oburzony: „Nie, ja muszę się wyspowiadać!”. Ojciec Pio: „Precz!”. Komunista upiera się, a o. Pio: „Albo ty stąd wyjdziesz, albo ja”. Giovanni się nie ruszył, więc o. Pio wstał i poszedł. Dlaczego? Bo przejrzał jego duszę, wiedział kim jest."