Muzułmanie na nabożeństwie przyjęli imitację Komunii świętej - zdjęcie
23.09.13, 13:40Fot. Morgue File

Muzułmanie na nabożeństwie przyjęli imitację Komunii świętej

29

W katolickiej parafii św. Jadwigi w niemieckim Speyer (Nadrenia-Palatynat) zorganizowano festyn, w którym udział wzięła także turecko-muzułmańska wspólnota miasta. Inicjatywa była w parafialnej gazecie „Pielgrzym” określana jako „bezprzykładna akcja międzyreligijnej współpracy” i całkowite novum. Częścią festynu było Nabożeństwo.

Ksiądz Ermantraut jasno zapowiedział, że podczas festynu nie będzie mowy o żadnym wzajemnym nawracaniu – chodzi jedynie o wzajemne porozumienie. Faktycznie, na początku, jako zaproszenie do wspólnej modlitwy, muzułmański imam recytował ustępy z Koranu. Następnie odczytano passusy z Pisma Świętego oraz z Koranu, stawiając obie Księgy obok siebie na równi. Parafialny „Pielgrzym” pisał: „przypuszczalnie po raz pierwszy w historii takie słowa [tj. wersety koraniczne] towarzyszyły katolickiej mszy”.

Ksiądz katolicki Ermantraut podkreślił, że „wszyscy umieramy dla jednego celu, dla spotkania z Bogiem. Idziemy tam po prostu różnymi drogami”.

Po krótkiej modlitwie eucharystycznej rozpoczęło się rozdzielanie Komunii świętej. Jak czytamy w gazetce parafialnej, także tutaj „muzułmańska wspólnota miała swój udział”. Muzułmanie otrzymali mianowicie specjalne chlebki, które miały naśladować swoim charakterem Komunię świętą.

PCh/pius.info

Komentarze (29):

anonim2013.09.23 14:02
To jest moja diecezja - mamy super biskupa, dba zeby wyeliminowac wszelkiego typu nowinki podczas Eucharystii. Nie bylam na tym spoktaniu, ale jestem pewna, ze bylo korekt. Komunia to nie tylko karmienie sie Cialem Chrystusa, ale rowniez komunia wspolnoty. Osoby, ktore maja przeszkody i nie moga uczestniczyc w komunii sakramentalnej, np. sa protestantami lub nieochrzczone lub zyja w zwiazku nie sakramentalnym podchodza ze wszystkimi do Komunii i ksiadz po prostu chwile sie nad nimi modli. Wybrano nie konsekrowany chleb, poniewaz trudno bylo by modlic sie nad wyznawca islamu. Moim zdaniem - OK. PS: Nalezy zaznaczyc, ze w/w bylo Nabozenstwem, nie Eucharystia. W Libanie, gdzie muzulmanie i chrzescijanie zyja we wzajemnym zrozumieniu, jest sanktuarium Maryjne i tam tego typu Nabozenstwa sa na porzadku dziennym.
anonim2013.09.23 14:10
moim zdaniem przegięcie :\
anonim2013.09.23 14:36
RS: 96. Należy odrzucić zwyczaj, polegający na tym, że wbrew przepisom ksiąg liturgicznych podczas sprawowania Mszy świętej lub przed nią rozdziela się na podobieństwo Komunii niekonsekrowane hostie albo inne rzeczy nadające się czy też nie nadające do spożycia. Zwyczaj ten jest bowiem całkowicie niezgodny z tradycją obrządku rzymskiego i niesie z sobą niebezpieczeństwo wprowadzenia wśród wiernych zamieszania co do nauki Kościoła na temat Eucharystii. Jeśli gdziekolwiek utrzymuje się pochodzący z przyzwolenia swoisty zwyczaj błogosławienia chleba i dzielenia się nim po Mszy świętej, należy z wielką troską wyjaśnić jego sens w stosownej katechezie. Nie należy jednak wprowadzać innych podobnych zwyczajów ani też nigdy używać do tego niekonsekrowanych hostii.
anonim2013.09.23 14:57
Krótko i węzłowato: świętokradztwo.
anonim2013.09.23 15:03
Jarod napisał(a): RS: 96. Należy odrzucić zwyczaj, polegający na tym, że wbrew przepisom ksiąg liturgicznych podczas sprawowania Mszy świętej lub przed nią rozdziela się na podobieństwo Komunii niekonsekrowane hostie albo inne rzeczy ... *** Jeszcze raz - to bylo Nabozenstwo, NIE MSZA SW. Poza tym - ten przepis nie odnosi sie do Nabozenstw ekumenicznych.
anonim2013.09.23 15:06
Od tego jest agapa, a nie liturgiczne wywijasy.
anonim2013.09.23 16:27
Klara - chlebki chlebkami, to wydaje się być w porządku. Dla mnie dużo bardziej bulwersujące jest czytanie fragmentów Koranu w kościele. To jest mniej więcej tak samo odpowiednie jak czytanie "Das Kapital" Marksa. Tam też można by wybrać przecież miłe dla ucha fragmenty i postawić je obok Pisma Świętego (np., coś tam o potrzebie rabowania bogatych od Marksa, a potem fragment o wielbłądzie i uchu igielnym z Ewangelii...). Ale nawet nie o to chodzi że to jest nieodpowiednie i mylące. Bardziej chodzi o ekspansję islamu. Wielu mamy świętych którzy umierali również po to aby w naszych kościołach nikt nigdy Koranu nie czytał - to było dla nich ogromnie ważne. Już sam fakt że to są nasi święci powinien być dla nas zobowiązaniem aby ich naśladować - bo jaki to jest szacunek, mówić o kimś dobrze a robić dokładnie na odwrót? A dlaczego to było takie ważne? Podam parę przykładów z wczesnej historii Islamu, kiedy ta religia dopiero przybyła do krajów chrześcijańskich. Przykład pierwszy: kiedy muzułmanie podbili Jerozolimę, kalif Omar przybywszy tam, odmówił wejścia do jednego z najważniejszych kościołów w Jerozolimie. On tam został zaproszony przez chrześcijan, więc jego wejście dla nich nie byłoby niczym rażącym. Dlaczego odmówił? Odpowiedział im: gdybym ja wszedł do waszego kościoła i tam się modlił, wkrótce moi podwładni zabraliby wam ten kościół, mówiąc, "przecież Kalif Omar tam się modlił...". On sam tak mówił, i miał rację, ale szczęśliwie jego odmowa wejścia stała się sygnałem dla innych muzułmanów aby uszanować ten kościół. Innym ostrzeżeniem niech będzie Meczet Umajjadów w Damaszku, dawna katedra pw. św. Jana Chrzciciela. Tu również współżycie muzułmanów z chrześcijanami było pokojowe. Po podboju miasta, muzułmanie wyprosili aby dobudować do katedry (używanej przez chrześcijan) dodatkowe pomieszczenie gdzie oni będą mogli się modlić. Chrześcijanie się zgodzili. Nie minęło lat siedemdziesiąt, a już katedra została cała wyburzona, a w jej miejsce zbudowano nowy meczet stojący tam do dziś. Ponoć nawet zapłacono chrześcijanom rekompensatę za utratę katedry - ale wyboru w tej kwestii za bardzo nie mieli. W Niemczech muzułmanów niezaprzeczalnie przybywa, katolików ubywa. Przyjdzie czas kiedy w tym miasteczku Speyer będzie znacznie więcej muzułmańskich Turków niż niemieckich katolików - samych Niemców być może nadal będzie większość, ale katolików nie. I ktoś powie - bracia muzułmanie, po co macie budować nowy meczet? Przebudujemy tu dla was jedną z kaplic kościelnych, będziemy razem korzystać z kościoła. Potem zaś pewnego dnia ktoś inny powie - bracia katolicy, was jest tak mało, zbudujemy wam za miastem małą kapliczkę, a ten kościół weźmiemy już cały dla siebie.
anonim2013.09.23 16:30
proponuję taki epilog: muzułmanie po zjedzeniu chlebków wymordowali mężczyzn i zgwłacili kobiety
anonim2013.09.23 17:05
ten kapłan jest heretykiem
anonim2013.09.23 17:25
Do Klary: Droga uczennico Klaro...mieszkałem 6 lat w Niemczech i wiem, że księża, którzy robią takie przegięcia, katolikami są tylko z nazwy. Niech ten sam ksiądz pójdzie do meczetu na piątkową modlitwę i zaśpiewa tam Ewangelię. Proponuję teksty gdzie potwierdzone jest Bóstwo Chrystusa. I czekajmy na reakcję..... Acha...Koran czytałem jakby co.
anonim2013.09.23 17:57
"Ksiądz katolicki Ermantraut podkreślił, że „wszyscy umieramy dla jednego celu, dla spotkania z Bogiem. Idziemy tam po prostu różnymi drogami”." BZDURA! Tak powiedział katolik?! Ksiądz?! Tylko jedna droga prowadzi przed oblicze Boga! Tą drogą jest Pan nasz Jezus Chrystus! Nie ma innej drogi! To czysta herezja!
anonim2013.09.23 18:41
Hedwigus to zdaje się Jadwiga.
anonim2013.09.23 20:59
Typowe dla duchowieństwa posoborowego na Zachodzie - najpierw brak szacunku dla Liturgii Katolickiej nawet w wersji VSII, poprzez różne "balonikowe wygibasy" Kardynała Schönborna do synkretyzmu z pseudoekumenicznym dialogiem - do profanacji Mszy Świętej....
anonim2013.09.23 22:58
<i>Następnie odczytano passusy z Pisma Świętego oraz z Koranu, stawiając obie Księgy obok siebie na równi</i> Ciekawe, jak zapowiedziano czytanie z Koranu: może "Czytanie z Księgi Proroka Mahometa"?
anonim2013.09.23 23:11
Z muzulmanami jest tak, ze jest grupa radykalistow, druga grupa otwarta na dialog. Identycznie w chrzescijanstwie. Dogaduja sie ci ktorzy sa za dialogiem. Po jednej i po drugiej stronie sa konserwatysci. W polityce natomiast wszyscy sa za postawa dialogu. Jaki to przyniesie owoc ? Czas pokaze. Uwazam, ze trzeba utrzymac atmosfere dialogu nie idac na zadne ustepstwa.
anonim2013.09.24 0:02
gruby błąd-nie można robić żadnej namiastki Eucharystii bo Eucharystia jest tylko jedna.Jakiś wypiek to nie Jezus.Również stawianie Koranu w jednej płaszczyźnie z Biblią to niebezpieczne pomieszanie.Dla muzułmanów powinien być jakiś "przedsionek pogan",ale nie wolno stawiać ich w jednej płaszczyźnie ze względu na to,że taka postawa rozmywa chrześcijaństwo.Oni mają prawo przyjść do kościoła i być na nabożeństwie,ale jeśli przychodzą zbiorowo i z jasną deklaracją,że w to co się tu odbywa nie wierzą i jako wyznawcy czego innego to w tych szczególnych okolicznościach to nie ma sensu.Wyobraźcie sobie grupę chrześcijan w meczecie na ich nabożeństwie wykonującą jakieś inwokacje do Jezusa,jeśli by się nawet(w co wątpię)na to zgodzili to pytanie brzmi:gdzie w tym sens?Nie można udawać,że religia polega na bieganiu i przytulaniu wszystkiego co nie ucieka dość szybko,bo to NIE JEST nasza religia,mamy jasno określone artykuły wiary i tego się trzymajmy a wszystko inne odrzućmy.
anonim2013.09.24 5:11
Jakub Majewski napisał(a): Klara - chlebki chlebkami, to wydaje się być w porządku. Dla mnie dużo bardziej bulwersujące jest czytanie fragmentów Koranu w kościele. *** Jak juz wspomnialam - wspolne nabozenstwa sa w sanktuarium Maryjnym (Liban), czyms zwyczajnym. Maryja jest ta, ktora laczy obie religie. Szanuja ja zarowno katolicy, jak i muzulmanie. Do niedawna podobnie bylo w Syrii, ale zrobila sie tam awantura i chrzescijanie musza uciekac. Wojne wywolali sunnici przeciw szyitom, a chrzescijanom obrywa sie przy okazji. I zeby bylo jasne - terroryzm nie jest jedynie specyfika islamu, do niedawna na podobnej zasadzie dzialaly: IRA i ETA.
anonim2013.09.24 5:24
@niala; Iluvatar Piękna Pani Libanu " Na szczycie wznosi się też, do złudzenia przypominająca swoimi kopułami cerkiew, katolicka bazylika św. Pawła. To tutaj w 1997 r. Jan Paweł II podpisał adhortację apostolską dla Libanu, a teraz Benedykt XVI dla całego Bliskiego Wschodu. Samo sanktuarium Pani Libanu to w zasadzie trzy kościoły. (...) A tu najważniejsze miejsce Libanu – wskazuje na trzeci z kościołów. Wchodzimy do kaplicy przywołującej skojarzenie z kamienną, zbudowaną z piaskowca wieżą Babel. We wnętrzu drewniana figurka Maryi, dyskretne światło lampionów, tabernakulum na kształt drzewa cedrowego (symbol Libanu). Na kamiennym ołtarzu krzyż i Pismo Święte. (...) To miejsce spotkania muzułmanów i chrześcijan. Rocznie odwiedza nas do 2 mln osób. Dzieje się tu wiele cudów, uzdrowień, choć Kościół nie zatwierdził ich oficjalnie – tłumaczy nam misjonarz. – Wszyscy przychodzą tu, by modlić się lub usiąść przy Maryi. Matka Boża jest w Koranie jedyną wymienioną z imienia kobietą. Jest dla muzułmanów co prawda matką proroka Jezusa, ale jest ich Panią. (...) Pierwotnie sanktuarium na Harissie miało tylko statuę Maryi wykonaną z drzewa cedrowego. Stoi dziś kaplicy z gigantycznym różańcem z cedru. Figura ta ruszyła w peregrynację przez 426 miast i wsi libańskich. Libańczycy, czy to nad morzem, czy w wysokich górach Świętej Doliny Kadisha, oddawali jej cześć z pochodniami i światłami w dłoniach przez cały 1954 rok. Ks. Youneh: – Ludzie nazywali ją spontanicznie Matką Światła, bo niosła nadzieję dla Libanu nękanego ciągłymi konfliktami na tle religijnym. Wielu modliło się do Niej o pojednanie muzułmanów i chrześcijan. I proszę, wymodlili. Wtedy nikt nie przypuszczałby, że dziś będą spotykać się tu na wspólnym czytaniu Biblii i Koranu. " http://gosc.pl/doc/1295956.Piekna-Pani-Libanu
anonim2013.09.24 5:24
Benedykt XVI przeciw wyszydzaniu religii Benedykt XVI zdecydowanie potępił wyszydzanie religii monoteistycznych ale także naznaczone przemocą protesty przeciw filmowi szkalującemu islam i wezwał przywódców muzułmańskich do krzewienia owocnej współpracy, w poszanowaniu tożsamości i wolności każdej osoby. http://papiez.wiara.pl/doc/1293089.Benedykt-XVI-przeciw-wyszydzaniu-religii
anonim2013.09.24 9:51
Nie do pomyślenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
anonim2013.09.24 10:10
Herezja i świętokradztwo
anonim2013.09.24 10:24
Uwaga na temat żenującego byka w tekście, który na portalu "poświęconym" nie powinien się zdarzyć. Ekumenizm to ruch w obrębie wyznań chrześcijańskich, zatem nie ma czegoś takiegoi, jak "ekumeniczne nabożeństwo z muzułmanami" (http://pl.wikipedia.org/wiki/Ekumenizm) Z Bogiem
anonim2013.09.24 10:27
@Klara (oporna uczennica Pańska). Z góry przepraszam za niegrzeczność, ale niestety nie mogę się pohamować. Szanowna pani ma w nicku "oporna uczennica Pańska", ale wydaje się, że jest pani raczej ODPORNA na podstawową wiedzę o naszej wierze i twarde argumenty. Pani ostatnie odpowiedzi mają się nijak do problemu, którym jest niewłaściwa forma wspomnianych "nabożeństw". Szczytem ignorancji jest też stwierdzenie, że "ten przepis (z instrukcji Redemptionis Sacramentum) nie odnosi się do nabożeństw ekumenicznych", bo jakoby nie była to Msza św. (na marginesie zapytać by można, jakie zatem przepisy regulują owe nabożeństwa?). Owszem, Msza to nie była, jednak warto zauważyć, że poganie otrzymali wspomniane chlebki niejako w "zastępstwie" komunii św. ("Po krótkiej modlitwie eucharystycznej rozpoczęło się rozdzielanie Komunii świętej."). Wszystkie pani argumenty biorą w tym momencie w łeb, bo komunikowanie w takich okolicznościach jest karygodnym nadużyciem. Gdyby ksiądz darował sobie komunikowanie w ogóle, można by od biedy odpuścić tak ostrą krytykę, choć też nie do końca - trzeba by przymknąć oko na inne grube nadużycie: oczywiste zrównanie Pisma św. i Koranu. A co szanowna pani powie na tekst: „wszyscy umieramy dla jednego celu, dla spotkania z Bogiem. Idziemy tam po prostu różnymi drogami”. To oczywiste, że wszystko ma swój początek i koniec w Bogu i że po śmierci wszyscy staną przed Jego obliczem, jednak dodatek o „różnych drogach” do Niego prowadzących, zwłaszcza w kontekście takiego spotkania międzywyznaniowego, sugeruje, że te drogi są równie dobre, co jest już herezją i zgorszeniem dla wiernych. Z Bogiem.
anonim2013.09.24 16:33
@Sarcinus Czy to sie szanownemu Panu (i jemu podobnym) podoba czy nie - w ramach dialogu miedzyreligijnego coraz czesciej bedziemy mieli tego rodzaju nabozenstwa, polaczone z czytaniem zarowno Biblii, jak i Koranu. Od wielu juz lat taka jest praktyka, za zgoda Stolicy Apostolskiej - dotad byla prowadzona w tych krajach muzulmanskich, gdzie sa otwarci na dialog z nami, teraz przenosi sie do Europy, ktora zamieszkuje coraz wiecej wyznawcow islamu. Zdecydowanie lepiej jest, abysmy sie z nimi modlili, anizeli wzajemnie mordowali. Na tego typu nabozenstwach jest czesto podawana komunia - w Europie sa to nabozenstwa ekumeniczne, w obrebie chrzescijanskich wyznan - katolicy przyjmuja Cialo Panskie, protestanci swoja komunie. Powyzsze jest symbolem, ze choc nas wiele dzieli, to jest plaszczyzna, na ktorej mozemy sie spotykac - z islamem jest to szczegolnie trudne - i owe spotkanie wyrazamy tez w znaku komunii. Poza tym - mysle, ze przeznaczajac dla muzulmanow niekonsekrowany chleb chciano uniknac sytuacji, ze niektorzy z nich poszli by do Stolu Panskiego, i to juz by nie bylo OK. Ksiadz nie ma mozliwosci odroznic - szczegolnie na nabozenstwie, w ktorym uczestnicza osoby spoza parafii i jest ich duza grupa - kto jest katolikiem, a kto nie; i niby co - mialby pytac kazdego, kto do niego podszedl czy jest katolikiem? Rozwiazanie bylo super - zapewne zapowiedziano, iz katolicy podchodza po jednej stronie do Stolu Panskiego, a muzulmanie po drugiej otrzymaja chleb, jako wyraz jednosci duchowej ze wspolnota. ***** " A co szanowna pani powie na tekst: „wszyscy umieramy dla jednego celu, dla spotkania z Bogiem. Idziemy tam po prostu różnymi drogami”. " *** Tekst korekt, takie jest oficjalne nauczanie Kk, choc jednoczesnie jest gloszone, ze religie nie sa sobie rowne. Prawda jest, ze rodzimy sie i umieramy, aby pojsc do Domu Ojca. Prawda tez jest, iz mozliwosc zbawienia ma kazdy czlowiek, nie tylko ten, kto formalnie przynalezy do Kk. I powyzsze wcale sie nie kloci z: "poza Kosciolem nie ma zbawienia" - zbawienia dostepujemy dzieki odkupienczej smierci Jezusa i dzieki Jego Kosciolowi. Ewentualne pretensje prosze do papieza kierowac.
anonim2013.09.24 22:03
Oryginalny artykuł: http://pius.info/archiv-news/892-kirchenkrise/8285-bistum-speyer-eucharistiefeierq-mit-islamischer-gemeinde
anonim2013.09.24 22:43
Quincunx1 napisał(a): Oryginalny artykuł: http://pius.info/archiv-news/892-kirchenkrise/8285-bistum-speyer-eucharistiefeierq-mit-islamischer-gemeinde *** Po tym zrodle nic innego spodziewac sie nie mozna - powiem krotko, pieprzenie kotka za pomoca mlotka. Poza tym - na 100% nie bylo mowy o Eucharistiefeier, bo ten termin jest uzywany tylko gdy chodzi o Msze. Jestem pewna, ze uzyto okreslenia Gottesdienst lub Andacht, obstawiam raczej to drugie. Przy tym autor notki jest zwyczajnie glab, bo tam nie bylo skroconej Modlitwy Eucharystycznej, a nazywa sie to fachowo Liturgia Slowa uwienczona komunia. Identycznie jest na nabozenstwach ekumenicznych katolicko-protestanckich. No coz - lefebrysci moga sobie pyszczyc, nikt ich tutaj i tak powaznie nie traktuje, wrecz przeciwnie. Niestety problem jest w tym, ze lefebrysci nie tylko przyspiesza dominacje islamu, ale jeszcze moga zafundowac nam cos takiego, co mamy obecnie w Syrii, a w takiej sytuacji, to nie my bedziemy strona wygrana. W najlepszym razie skonczy sie to wprowadzeniem - po stlumieniu wojny - republiki laickiej, juz nie swieckiego panstwa, ale rezymu, ktory zakaze wyznawania wszystkich religii lub "tylko" wykluczy katolicyzm.
anonim2013.09.24 22:49
Jeszcze raz - albo nauczymy sie zyc w zgodzie z innymi religiami monoteistycznymi, koncentrujac sie na ewangelizacji; albo pozegnamy sie z katolicyzmem w zachodniej Europie. Innego wyjscia nie ma. Jezeli ktos nas, katolikow bedzie tutaj (Niemcy i kraje oscienne) przesladowal, to jedynie dzieki szurnietym lefebrystom i ich sympatykom. Ta grupa tak naprawde niczym sie nie rozni od Bractwa Muzulmanskiego.
anonim2013.09.25 7:51
@Klara "Komunia to nie tylko karmienie sie Cialem Chrystusa, ale rowniez komunia wspolnoty". Klaro, Komunia to przede wszystkim uczestnictwo w Mysterium Paschalnym - Męce, śmierci i zmartwychwstaniu Pańskim. Zaś "robienie wspólnoty" jest tylko w Chrystusie, w Jego Osobie, a nie w czymkolwiek, np. spożywaniu chlebków. Na takie imprezy z chlebkami powinny być okazje poza mszą i raczej poza światynią.
anonim2013.09.25 13:45
Atimeres napisał(a): Jeszcze raz - TO BYLO NABOZENSTWO; A NIE MSZA SW. !!! Pomiedzy powyzszym jest spora roznica.