24.09.13, 08:52Katastrofa w Smolensku Fot. PRSteam.net

Prokuratura wznawia śledztwo smoleńskie. Chodzi o telefon śp. Lecha Kaczyńskiego

„Nasz Dziennik” pisze, że w maju zawieszono postępowanie w sprawie bezprawnego wykorzystania telefonu komórkowego zmarłego tragicznie Prezydenta. Śledztwo zawieszono z „uwagi na niezrealizowanie przez Federację Rosyjską polskiego wniosku o pomoc prawną. Strona rosyjska pod koniec lipca przesłała jednak dokumenty. Chodziło o pozyskanie wykazu połączeń oraz logowań prezydenckiego numeru telefonu do rosyjskich stacji BTS”.

Prokurator Dariusz Ślepokura powiedział „Naszemu Dziennikowi”, że materiały nadesłane z Rosji to zaledwie 30 stron, ale wyczerpujących. Dlatego polscy śledczy nie będą zwracać się o uzupełnienie dokumentów.

Przypomnijmy: Chodzi o bezprawne wykorzystania telefonu prezydenta Lecha Kaczyńskiego, do którego doszło 10 i 11 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Ustalono, że w dniu katastrofy z aparatu wykonano dwa połączenia wychodzące. Telefon został użyty jeszcze następnego dnia o godz. 12.18 czasu polskiego. Były to połączenia z pocztą głosową.

Sm/Nasz Dziennik

Komentarze

anonim2013.09.24 9:24
Takich, jak Ty, bardziej by zainteresował dwugłowy cielak.
anonim2013.09.24 10:40
SS - taszek -> No już tak nie jęczcie na pokaz - i tak kremlofilska III RP alias "bękart Ogrągłego Stołu" jest skazana na zagładę. To tak pewne jak to że Rudy i Hrabia będą musieli albo odpowiedzieć za zamordowanie prezydenta na polskiej Norymberdze albo udać się do azylu w Moskwie. Ja rozumiem że fakt że wasze ostatnie łgarstwa o niewielkiej części części zespołu słabo się sprzedały ale to już wasza wina że jesteście takim bezwartościowym kremlofilskim śmieciem. Głowa do góry bo co ma wisieć nie utonie:).
anonim2013.09.24 11:41
Fakt, że jakiś "soldatyna" użył znalezionego na miejscu katastrofy telefonu ma być podstawą stwierdzeń "Rudy i Hrabia będą musieli albo odpowiedzieć za zamordowanie prezydenta" ? Zamordowanie - podkreślam. Po staremu - im kto głupszy tym chętniejszy do wywrzaskiwania bzdur.