Pozwolą one, mimo nieustannej dywersji sił reakcji, zasypać dziurę budżetową.

Na szczególne uznanie zasługuje wspaniały pomysł racjonalizatorski, nad którym pracowały najtęższe głowy resortu Jacka Vincenta Rostowskiego. Otóż przygotowany projekt zmian Ordynacji podatkowej zakłada, że to nie litera prawa, lecz urzędnik będzie decydował, o tym czy ulga się należy, czy nie. W ten oto sposób urzędnicy fiskusa będą mogli podważyć każde odliczenie lub skorzystanie z ulgi podatkowej. Bo przecież na każdym odliczeniu czy uldze Skarb Państwa narażony jest na straty.

Dzięki temu śmiałemu pomysłowi będzie można zniszczyć kolejne siedliska kułactwa. Żaden prywaciarz czy inny Kluska nie ujdzie ludowej sprawiedliwości! I nieważne, że proponowane przepisy są niezgodne z Konstytucją. Litera prawa nie może powstrzymać postępu jaki niesie ze sobą epoka tuskowska ! By żyło się lepiej! By żyło się lepiej wszystkim!