Wiadomości
"Jestem jednak przekonany, że efektem tego, co się teraz dzieje – śledząc demonstracje młodych ludzi, których naprawdę nie zwołuje żaden polityk, sami się organizują – będą wielkie przemiany. (...) Z całą pewnością nastąpi przełożenie tego, może nie na sondaże, ale na następne wybory. Oczywiście, nie twierdzę, że cała ta młodzież gremialnie zagłosuje na Prawo i Sprawiedliwość, ale duża część z nich już nigdy nie poprze Platformy. Wyniki mogą być zupełnie inne niż dotychczas." - powiedział w rozmowie z portalem Fronda.pl Ryszard Czarnecki. Podziwiam entuzjazm europosła PiS, tym bardziej, że podobne nadzieje były wiązane z masowymi protestami kibiców przeciwko rządom Donalda Tuska. Jak okazały się płonne, mogliśmy przekonać się podczas październikowy wyborów. Ludzie, którzy najgłośniej krzyczeli "Donald matole" bardzo często mieli gdzieś niedzielny spacer do wyborczej urny. W końcu sobotni wieczór to czas zabawy, a niedziela jest doskonałym dniem na odespanie melanżu...