Sumliński: Tusk, Komorowski i ABW - czyli z mocy bezprawia
Mylą się dziennikarze, którzy twierdzą, że próba odebrania komputerów dziennikarzom „Wprost”, to pierwsza taka quasi bandycka akcja uderzająca w III RP, prokuratury i funkcjonariuszy ABW. W 2008 roku, na samym początku rządów Donalda Tuska, była już taka akcja - stanowiąca pokłosie tajemnych spotkań ówczesnego marszałka Sejmu, Bronisława Komorowskiego, z dwoma oficerami służb tajnych…13 maja 2008 roku punktualnie o godzinie 6 00 rano u drzwi mojego mieszkania na warszawskich Bielanach rozległ się dzwonek. Dwie poprzednie noce spałem krótko, ponieważ spędziłem je na pisaniu końcowych sekwencji książki o operacjach inwigilacyjnych służb specjalnych PRL. A jednak wystarczył jeden dzwonek, bym mimo zmęczenia obudził się natychmiast. Był to na tyle delikatny dźwięk, że w tym stanie zmęczenia i permanentnego braku snu nie miałbym prawa go usłyszeć, a jednak dźwięk ten wydał mi się głośniejszy niż uderzenia kościelnego dzwonu. Instynkt samozachowawczy, przeczucie niebezpieczeństwa? Wyrwany z