Kilka dni temu informowaliśmy, że hiszpański rząd kierowany przez Mariano Rajoy Brey’a z konserwatywnej Partii Ludowej - zapowiedział, że będzie dążyć do zaostrzenia ustawy o warunkach dopuszczalności aborcji. Wiadomość o inicjatywie rządu spotkała się z ostrożnym optymizmem największej hiszpańskiej organizacji pro-life, Prawo do Życia (Derecho Vivir). „Chociaż celem organizacji Prawo do Życia jest całkowite wykluczenie aborcji, doceniamy fakt, że po raz pierwszy ustawodawstwo w sprawie przerywania ciąży może zostać zmienione tak, aby uczynić je bardziej, a nie mniej, ograniczającym dopuszczalność aborcji. Teraz rząd bierze się za promocje homoseksualizmu. Teraz rząd bierze się za program nauczania w hiszpańskich szkołach.


Minister Edukacji, Kultury i Sportu, Jose Ignacio Wert stwierdził, że kurs, który został wprowadzony do szkół publicznych i prywatnych w czasie rządów Zapatero był zwykłą lewicową indoktrynacją. „Przedmiot wychowania obywatelskiego od samego początku budził kontrowersje i doprowadził do poważnego podziału w społeczeństwie, w tym również wywołał kontrowersje edukacyjne na świecie,  ponieważ wykracza poza to, co powinno należeć do prawdziwej  obywatelskiej formacji, zgodnie z zaleceniami sformułowanymi przez Radę Europy” – mówił i zapowiedział, że kurs będzie zastąpiony nowym przedmiotem, który będzie koncentrował się na zapoznawaniu uczniów z konstytucją, prawami i obowiązkami obywatelskimi oraz na szerzeniu „pluralizmu, wolności, demokracji i wiedzy o instytucjach europejskich”. Komentatorzy podkreślają, że zapareterowski przedmiot ingerował w wolność słowa i religii Hiszpanów. Materiały szkoleniowe dla nauczycieli prowadzących zajęcia z zakresu edukacji obywatelskiej sugerowały by prowadzili oni lekcje w taki sposób, aby zmienić stosunek uczniów do homoseksualizmu oraz, by wyrobić u nich krytyczne spojrzenie wobec „dyskryminacji seksistowskiej” i „homofobicznych uprzedzeń”. Dzieci w szkole dowiadywały się więc, że seks należy uprawiać jak najczęściej i bez ograniczeń spowodowanych religią. Rząd Zapatero nie zezwolił nawet na zwolnienie uczniów z uczestnictwa w programie, których rodzice buntowali się przeciwko indoktrynacji. W rezultacie rodzice złożyli ponad 3000 skarg w sądach, a 400 osób zdecydowało się szukać sprawiedliwości przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu.


To dobrze, że rząd oprócz wyprowadzania kraju z gospodarczej zapaści, walczy z obyczajową rewolucją Zapatero. Niestety nie da się naprawić wszystkiego, co popsuł Zapatero. Wielkim sukcesem będzie choćby ograniczenie zabijania dzieci nienarodzonych i przywilejów dla gejów. Trzymajmy więc kciuki za Mariano Rajoy Brey’a.


Ł.A/HLI.org.pl/LifeSiteNews