Obżarstwo matką nieczystości
Obżarstwo to jeden z siedmiu grzechów głównych, jednak często jest przez nas lekceważone jako stosunkowo niegroźna słabość. Czy słusznie? Zapraszamy do zapoznania się z fragmentem książki "Osiem duchów zła'.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem kościół.
Obżarstwo to jeden z siedmiu grzechów głównych, jednak często jest przez nas lekceważone jako stosunkowo niegroźna słabość. Czy słusznie? Zapraszamy do zapoznania się z fragmentem książki "Osiem duchów zła'.
Takie słowa wypowiedział papież podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Zapowiedział też, że w okresie synodu papieskie katechezy będą się łączyć z jego tematem, czyli "Powołaniem i misją rodziny w Kościele i świecie współczesnym".
Kanadyjski duchowny stwierdził, że trwający własnie synod ds. rodziny powinien zastanowić się nad możliwością dopuszczenia kobiet do święceń diakonatu.
I niestety tak trzeba ocenić wypowiedź byłego prowincjała dominikanów we Francji, a obecnie hierarchy w Algierii bp Jean-Paul Vesco. W wywiadzie dla Radia Watykańskiego duchowny ten zaprezentował antykatolicki bełkot, który co więcej jest sprzeczny z podstawowymi zasadami logiki i języka.
Dane ośrodka badania opinii społecznej poznali właśnie biskupi. Obraz, jaki się z nich rysuje, nie napawa optymizmem. Młodzi ludzie są bowiem zniechęceni, niezainteresowani sprawami Polski, rozgoryczeni, a jako cel swojego życia widzą emigrację. W Polsce nic ich nie trzyma – ani perspektywa pracy, ani rodzina, która zresztą albo jest już na emigracji, albo zdążyła się rozpaść. Z roku na rok spada liczba młodych ludzi regularnie praktykujących i uczęszczających na szkolną katechezę. Według danych CBOS z 2013 roku 71 proc. młodzieży deklarowało się jako osoby wierzące (w tym 6 proc. – jako "głęboko wierzące"). W porównaniu z rokiem 1996 oznacza to spadek o 9 punktów procentowych. Najnowsze dane mówią o 10 proc. zadeklarowanych niewierzących, a to dwa razy więcej niż 17 lat wcześniej.
Były rzecznik prasowy Komitetu Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży w Krakowie wystąpił z zakonu. Wszystko za sprawą poczęcia dziecka przez księdza.
Ksiądz Charamsa, który dobrze zna naukę objawioną, odrzucił ja dobrowolnie i świadomie, przez co postawił się poza wspólnotą Kościoła. Nie wiemy czy wierzy w Boga, czy też rychło zadeklaruje się jako ateista. Niezależnie od jego intencji, zrobiłszatańską robotę i zaszkodził wizerunkowi Kościoła.
Gubernator Kalifornii podpisał w poniedziałek ustawę umożliwiającą w Kalifornii dokonanie eutanazji przy pomocy lekarza.
Słowa węgierskiego kardynała przekazał Watykan za pomocą Twittera. Węgierski kardynał Węgierski podkreślił, że towarzyszenie duszpasterskie powtórnym związkom nie może pozostawiać „wątpliwości co do prawdy o nierozerwalności małżeństwa, której uczył Jezus Chrystus”. I dodał, że "pozostającym w separacji oraz rozwiedzionym, którzy nie wstąpili w kolejne związki, wspólnota Kościoła może pomóc, wspierając proces pojednania z ich małżonkami".
Obecne dokumenty watykańskie są jasne. Nie wolno wyświęcać osób, które mają „trwale zakorzenioną skłonność homoseksualną”. Nie jest jednak, wbrew temu, co może się wydawać, jasno i oczywisty powód, dla którego tak jest. Część z prawników czy teologów przekonuje, że chodzi wyłącznie o prawne zastopowanie skandali seksualnych, które w większości są homoseksualne, i że decyzja ta nie ma podstaw antropologicznych, a zatem nie może dotyczyć księży, którzy już zostali wyświęceni, a nie łamią zasad Kościoła. Inni uznają, że decyzja ta ma jednak istotne podłoże antropologiczne i teologiczne i w związku z tym może stać się podstawą dla kolejnych decyzji, w tym także do wprowadzenia procedur, które pozwoliłyby (mam świadomość, że to niełatwe) wprowadzić nie tyle laicyzację, ile orzeczenie nieważności święceń w przypadku księży homoseksualistów.
Msza z udziałem dzieci to nie lada wyzwanie. Okiełznać zgromadzoną przed ołtarzem „młodzież”, przygotować ciekawe kazanie, tak żeby dzieci się nie nudziły. Do tego schola, modlitwa wiernych. I jakoś czas zleci. Raz fajniej, raz mniej fajnie. Ale to tylko godzina. I wszyscy odetchną z ulgą. I ksiądz, i dzieci, i rodzice.
Nie, nie pojawił się drugi ksiądz Charamsa. Polski duchowny Maciej Slyz postanowił dokonać za pomocą Twittera zupełnie innego "coming-outu".
Pojawienie się w mediach ks. Charamsy, jego deklaracja nt. orientacji seksualnej i absurdalne żądania względem Kościoła wyglądają na z góry zaplanowaną akcję homoseksualnego lobby.
Gdy kilka lat temu wraz z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim i ks. Dariuszem Oko zaczęliśmy mówić o homo-lobby i lawendowej mafii na nasze głowy posypały się gromy. Niestety teraz widać, i nie da się udawać, że jest inaczej, że mieliśmy racje. Homo-lobby nie tylko jest mocne, ale też coraz śmielej podnosi głowy. A sprawa księdza Krzysztofa Charamsy, przez lata wykładowcy watykańskich uczelni i urzędnika Kongregacji Nauki Wiary jest tego smutnym potwierdzeniem. I choć nie chciałbym mieć takiej satysfakcji, to trudno mi nie powiedzieć, że sprawę można było załatwić nie czekając na tego rodzaju skandal.
Pierwsza debata z cyklu „Raport jasnogórski 2016” miała miejsce w niedzielę, 27 września na Jasnej Górze. Jest to nowa inicjatywa Zakonu Paulinów. Dziewięciomiesięczna modlitwa i towarzyszące jej dysputy jasnogórskie mają być przygotowaniem do przeżycia 1050. rocznicy Chrztu Polski, przez refleksję nad treściami poszczególnych Ślubów Jasnogórskich z 1956 r. autorstwa Prymasa Tysiąclecia kardynała Stefana Wyszyńskiego.