Kradzież dzieci
W ostatnich dniach sensacją i, na szczęście, pewnym wstrząsem dla opinii publicznej były dwie sprawy dotyczące dzieci z podwójnym obywatelstwem- w pierwszym przypadku odebrano sześciotygodniowe niemowlę karmiącej matce, w drugim, urzędniczka niemieckiego Jugendamtu usiłowała uprowadzić ciężko chore dziecko ze szpitala na terenie Polski! Powód- administracyjna decyzja niemieckich urzędników. Żaden z przypadków nie dotyczył przestępstwa wobec dziecka, było to po prostu widzimisię urzędników. I na ten jawny rozbój w biały dzień wobec dzieci polskich rodziców nasze władze nie reagują jak należy jeżeli nie liczyć pustych słów, za którymi nie idzie nic konkretnego. Aż się przypomina Zamojszczyzna… ale i Września. Trudno się jednak dziwić skoro i w Polsce dochodzi do tak absurdalnych sytuacji, jak odebranie rodzicom dziecka na przykład z powodu ubóstwa. Służby (czy można naprawdę tak nazywać te instytucje?) powołane do chronienia i pomocy rodzinie wyrządzają krzywdę i arbitralnymi decyzjami r