Monster High - szał na lalki zombiaki
Rozmawiałam niedawno z pracownicą opieki społecznej, Anną. Oddelegowana do pracy z rodzinami doświadczyła poważnego dylematu. Oto córka jednej z podopiecznych przeżywała ciężkie chwile w podstawówce. Nie dość, że z biednej rodziny, nie posiadała nic, co mogłoby imponować jej koleżankom. Szał mody wprowadził do szkoły fascynację Monster High. Mama złamała się, zakupiła córce modną lalkę z modnymi gadżetami i od razu podniosła się jej pozycja w klasie. Nacisk rówieśniczy był tak silny, że dziewięciolatka bez odpowiedniej lalki była w klasie niczym. Anna zwierzyła się: "Jakiś szósty zmysł, czy intuicja mówi mi, że te lalki są złe, one są obrzydliwe, a histeria dziewczynek towarzysząca fascynacji jest co najmniej dziwna. Jako pracownik opieki społecznej musiałam jednak pochwalić matkę za działania podnoszące pozycję córki w klasie. Mam jednak kaca moralnego.".