Rosja
W ostatnich miesiącach Niemcy systematycznie poprawiają relacje z Rosją, a jednocześnie ich stosunki z USA pogrążają się w coraz większym kryzysie. Nie ma to charakteru tymczasowego, związanego z prezydenturą Donalda Trumpa. Zmiany, jakie następują, mają charakter trwały i wynikają z szeregu uwarunkowań niezależnych od tego, kto aktualnie zasiada w Białym Domu. Obóz w Niemczech, który politykę bezpieczeństwa i obrony opiera na sojuszu z USA i NATO, słabnie. W siłę zaś rośnie obóz wzywający do budowy alternatywnej polityki, która zakłada dystansowanie się od USA i skupienie na budowie własnych zdolności w ramach UE. Budowę coraz silniejszej, wręcz dominującej pozycji w Europie ma umożliwić Niemcom status „najbardziej uprzywilejowanego partnera” Rosji w UE. Przejawem tego uprzywilejowania jest coraz większy import gazu rosyjskiego. Nord Stream 2 jest ogromnie ważny dla obu stron. Rosji pozwoli zwiększyć uzależnienie Niemiec i Europy od swego surowca (przy okazji uderzając w Ukrainę), Ber