Rosja
Co prawda nie udało się dłużej porozmawiać z Donaldem Trumpem, ale i tak wyjazd do Paryża na obchody zakończenia I wojny światowej Władimir Putin może uznać za udany. Rosyjski prezydent z satysfakcją może przyglądać się ostremu sporowi w łonie wspólnoty euroatlantyckiej, wywołanemu przez prezydenta Francji. Idea „europejskiej armii”, na dodatek sformułowana w sposób obraźliwy dla USA, jest prezentem dla Moskwy, której celem strategicznym od dekad jest rozbicie jedności USA i Europy. Tym bardziej w obszarze obronności. Należy więc oczekiwać, że Rosjanie będą podsycali ten spór i zachęcali Paryż i jego europejskich sojuszników do forsowania koncepcji, która może pogrzebać dotychczasowy efektywny system euroatlantyckiej obrony.