Kategoria

Wschód

Sekcja: Wschód

Trump nie przywiózł pokoju. Rośnie zagrożenie wojną

Rosja

Trump nie przywiózł pokoju. Rośnie zagrożenie wojną

Szczyt w stolicy Finlandii to zdecydowane wizerunkowe zwycięstwo Władimira Putina. Co może się przełożyć na wzmocnienie jego notowań w kraju, acz nie musi. Nie zapadły tam bowiem żadne konkretne decyzje, które Kreml mógłby przedstawić jako ustępstwo USA wobec Rosji. Nie tyle więc wygrał Putin, co przegrał Trump, kolejny raz skupiający się na Russiagate i własnych kłopotach w Waszyngtonie. Wszystko, co działo się wokół szczytu – choćby oskarżenie przez USA 12 rosyjskich agentów GRU oraz aresztowanie Marii Butiny, „ukrytej agentki rządu rosyjskiego” – wpisuje się raczej w eskalację stosunków USA z Rosją. To zaś z kolei oznacza, że w Moskwie znów do głosu może dojść „partia wojny”. Po zakończeniu mistrzostw świata w piłce nożnej i szczycie w Helsinkach znów wzrosła groźba agresywnych działań Rosji.

Fot. Vitaly V. Kuzmin via Wikipedia, CC 3.0

Rosja

Rosja straszy Finów

Szczyt w Helsinkach przypomniał, że miasto to było już w przeszłości sceną ważnych spotkań Zachodu ze Wschodem. Tyle że to był czas zimnej wojny. Finlandia miała wtedy specyficzny status – faktycznie należąc do sowieckiej strefy wpływów przy zachowaniu formalnych pozorów niezależności (stąd termin finlandyzacja). W ostatnich latach, w obliczu agresywnej polityki Moskwy, Helsinki zaczęły się wyraźnie zbliżać do NATO. Nie może się to podobać Kremlowi, który zapewne chciałby znów wciągnąć Finlandię do swej strefy wpływów. Lub co najmniej uczynić z tego kraju „ziemię niczyją” pomiędzy Rosją a NATO. Do postraszenia Finów wykorzystano szczyt Rosja-USA. Akurat w tym czasie Rosjanie wykonali kilka militarnych gestów, padły też groźby.

fot. volganet.ru, lic. CC BY-SA 3.0 via Wikipedia

Rosja

Bałkańskie porażki Rosji. Wojna trwa dalej

Rosyjskie próby zablokowania porozumienia Macedonii z Grecją mogą zakończyć się dla Moskwy wielką polityczną katastrofą. Agresywne działania agenturalne już kosztowały Rosjan kryzys w relacjach z tradycyjnie przyjazną Grecją. Jeszcze gorzej może się dla Moskwy skończyć dążenie za wszelką cenę do zablokowania zmiany nazwy państwa w samej Macedonii. Rosja ryzykuje zupełne popsucie stosunków z Atenami i przyspieszenie marszu Skopje do NATO.

Fot. Kremlin.ru via Wikipedia, CC 4.0

Rosja

Marek Budzisz: Rosyjskie wojny szpiegów trwają w najlepsze

Zorganizowane w ubiegły czwartek spotkanie Putina z rosyjskimi dyplomatami podzielone zostało na dwie części – oficjalną oraz zamkniętą dla prasy. Ta pierwsza nie była szczególnie porywająca, bo jak zauważył uczestniczący w spotkaniu reporter Kommiersanta, kilku, co bardziej sędziwych dyplomatów umilało sobie czas drzemką, nawet w trakcie wystąpienia Władimira Władimirowicza. Warto jednak zwrócić uwagę na ogólny ton wystąpienia rosyjskiego prezydenta. Najlepiej charakteryzuje go żarcik, jaki rzucił Putin na sam koniec tej części spotkania. Zwracając się do rosyjskiego przedstawiciela przy ONZ Wasilija Nebenzii, powiedział, że od teraz powinien on właściwie nazywać się Benzia, bez przeczenie nie, bo teraz Rosja ma narrację pozytywną, na tak. I to jest najlepsze podsumowanie przesłania Putina. Rosja ma teraz narrację na tak.

fot. via Kresy24.pl

Rosja

Brytyjski profesor historii: Myślę, że Rosja źle skończy

Niall Ferguson, znany analityk sytuacji geopolitycznej, brytyjski profesor historii Uniwersytetu Oksfordzkiego i Uniwersytetu Harvarda, w wywiadzie dla czasopisma „Nowy Czas” negatywnie ocenił długoterminowe perspektywy Rosji, pomimo politycznej stabilności reżimu Putina.

Zdj. Pixabay, domena publiczna, CC0

Ukraina

Pentagon: Przekażemy Ukrainie 200 mln dolarów

Amerykański departament obrony podjął decyzję o przeznaczeniu dodatkowych funduszy na pomoc dla Ukrainy. Potwierdziła to ukraińska ambasada w Stanach Zjednoczonych. Pieniądze mają być przeznaczone na system dowodzenia, komunikację, jak również poprawę mobilności sił zbrojnych Ukrainy. Mowa o 200 mln dolarów.

zdj. screen TVN24

Rosja

Marek Budzisz: Po Helsinkach. Rosja nie ustąpi o krok!

Amerykańska elita, dość jednogłośnie, niezależnie od orientacji skrytykowała postawę prezydenta Trumpa na konferencji prasowej kończącej szczyt w Helsinkach. Teraz Kongres chce wysłuchać relacji tłumaczki uczestniczącej w rozmowach „w cztery oczy” z Rosyjskim prezydentem, bo jak widać, amerykańscy deputowani nie mają zaufania do prezydenta i obawiają się, że w trakcie rozmów poczynił jakieś zbyt daleko idące deklaracje czy wręcz koncesje na rzecz Moskwy. Ten kontekst wewnątrzamerykański jest niesłychanie ważny, a sądząc z zachowania Trumpa, który tłumaczył się publicznie i korygował swe słowa (podważające zaufanie do służb specjalnych), wręcz najważniejszy. Wydaje się, że niezależnie od tego, co stało się w Helsinkach, teraz, zarówno administracja, jak i Kongres dążyły będą z jednej strony do udowodnienia, że żadnego zmiękczenia politycznej presji na Rosję nie będzie (administracja) albo do takiego związania rąk prezydentowi, aby nawet gdyby chciał żadnego resetu nie mógł zrealizować (

screenshot twitter

Rosja

Oto właśnie ,,klasa'' Putina...

Ten jeden obrazek wart jest więcej niż tysiąc słów. Po wygranej Francji z Chorwacją w finale mistrzostw świata w piłce nożnej przyszedł czas na wręczenie medali. Władimir Putin, prezydent Rosji, która jest gospodarzem turnieju, pokazał wówczas całą swoją„klasę”.

Fot. Kremlin.ru, CC 4.0 / Gage Skidmore via Flickr, CC BY-SA 2.0

Rosja

,,Konflikt jest nieuchronny''. Czy Zachód zlikwiduje Rosję? Marek Budzisz

W jakim stanie jest Rosja? Kwitnie, znajduje się w stagnacji, czy wręcz upada? Nie ma, co do tego zgody na świecie. Są tacy badacze, nawet bardzo znani i prominentni, jak np. Joseph Neye Jr. z Harvardu, autor i badacz kategorii soft i smart power, którzy uważają, że w XXI wieku nasz wschodni sąsiad znajduje się w zmierzchowym stadium swej potęgi, a może wręcz upada. Inni, wśród których znajdują się autorzy amerykańskiej strategii bezpieczeństwa narodowego wręcz odwrotnie, są zdania, że Rosja jest światową potęgą nr 2, która rzuca właśnie wyzwanie pozycji Stanów Zjednoczonych i w związku z tym Waszyngton winien odpowiednio zmodyfikować swoją politykę. Wreszcie nie brak i takich, jak Andrew Kuchins z Georgtown University, którzy uważają, że obydwa te poglądy są uprawnione, bo Rosja w niektórych obszarach się wzmacnia i jest silniejsza a w innych, odwrotnie, słabnie.