Komisja Europejska: Rosyjska dezinformacja największym zagrożeniem dla UE
Rosyjska dezinformacja stwarza największe zagrożenie dla Unii Europejskiej – to jedna z tez raportu, który dziś zostanie opublikowany w Brukseli.
Kategoria
Sekcja: Wschód
Rosyjska dezinformacja stwarza największe zagrożenie dla Unii Europejskiej – to jedna z tez raportu, który dziś zostanie opublikowany w Brukseli.
W kwaterze głównej NATO odbywa się dwudniowe spotkanie ministrów spraw zagranicznych państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Udział w wydarzeniu bierze m.in. szef polskiej dyplomacji, Jacek Czaputowicz.
Rosja swoimi oddziałami de facto w dużym stopniu zabezpiecza militarnie Kirgistan i Tadżykistan. Obie republiki graniczą z Afganistanem i są potencjalnie narażone na agresję ze strony islamistów. W tym momencie już nie talibów – z którymi Moskwa coraz bliżej współpracuje – a tzw. Państwa Islamskiego w Afganistanie. Rosji nie spieszy się jednak do zwiększania obecności wojskowej w tym regionie. Może to nastąpić tylko wtedy, gdy zagrożone zostaną funkcjonujące tutaj obiekty łączności, komunikacji i radioelektronicznego wywiadu. Obiekty ważne dla działania floty i strategicznych sił rakietowych Rosji, a nie dla konwencjonalnego bezpieczeństwa krajów, w których się znajdują.
Niepokojące doniesienia z Ukrainy. Szef ukraińskiego sztabu generalnego Wiktor Mużenko poinformował, że Rosja koncentruje wojska oraz sprzęt przy granicy z Ukrainą. Wskazuje to, że może się szykować do działań ofensywnych – informuje Mużenko.
Moskwa nie może pozwolić na upadek lewicowego reżimu w Wenezueli, bo straciłaby kluczowego sprzymierzeńca w konfrontacji z USA na zachodniej półkuli. Rosjanie od dawna dotują fatalną gospodarkę wenezuelską poprzez inwestycje i kredyty ze strony Rosnieftu. Rosyjskie podmioty gospodarcze są też wykorzystywane do obchodzenia amerykańskich sankcji w obszarze finansowych operacji.
Czy Rosja będzie próbowała przejąć kontrolę nad Morzem Bałtyckim? Część analityków uważa, że mogłaby wykorzystać gazociąg Nord Stream 2 do rozszerzenia swojej strefy wpływów na tych wodach.
Była premier Julia Tymoszenko miałaby dziś największe szanse na wygranie I tury wyborów prezydenckich na Ukrainie. Urzędujący prezydent Petro Poroszenko jest dopiero drugi w sondażu poparcia razem z … komikiem i aktorem Wołodymyrem Zelenskim, gwiazdą prześmiewczego serialu o ukraińskiego polityce „Sługa narodu” – tak wynika z najnowszych, cyklicznie aktualizowanych, badań kijowskiej filii amerykańskiego International Republican Institute. Najnowsze badania przeprowadzono między 29 września a 14 października.
W ubiegłym tygodniu weszła w życie umowa o budowie gazociągu Baltic Pipe. W ten sposób będzie można sprowadzić rocznie 10 mld m sześciennych gazu ziemnego pochodzącego ze złóż na Szelfie Norweskim, a Polska będzie mniej uzależniona od rosyjskiego gazu.
Trochę bez echa przeszło to co wydarzyło się w Moskwie w ubiegły wtorek 27 listopada. Otóż w salach konferencyjnych, będących częścią kompleksu cerkiewnego Chrystusa Zbawiciela, mieszczącego się w centrum Moskwy i uchodzącego za najważniejszą rosyjską świątynię, zebrało się ponad 500 delegatów, którzy powołali Wszechrosyjskie Towarzystwo Kozackie.
Sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych James Mattis nazwał prezydenta Rosji Władimira Putina „niepojętnym uczniem” (slow learner), który w zeszłym miesiącu znów próbował dokonać ingerencji w wybory średnioterminowe w Stanach Zjednoczonych – informuje Reueters.
„Odkąd rozpoczęła się agresja Rosji na Ukrainę w 2014 roku było wiadomo, że będzie dalszy atak, było tylko pytanie kiedy […] Plan Putina jest jasny - chce doprowadzić do destabilizacji Ukrainy” - mówił w były minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski.
Od 25 lat Moskwa prowadzi tajną wojnę hybrydową przeciwko swoim sąsiadom. Konflikty w Górskim Karabachu, Naddniestrzu, Abchazji, Osetii Północnej i Donbasie są skutkiem pełzającej wojny hybrydowej. Azerbejdżan, Mołdawia, Gruzja i Ukraina już padły ofiarą rosyjskiej agresji. Zagrożenie wojną zawisło nad Turcją, krajami bałtyckimi i Polską… Wielu zadaje sobie pytanie, jak daleko Kreml może się posunąć w konfrontacji ze społecznością międzynarodową? Spróbujmy dokładnie przeanalizować niezdrowe ambicje rosyjskich przywódców.
Mocne słowa pod adresem Rosji i działań elit Zachodu padły dziś z ust prof. Andrzeja Zybertowicza. Odnosząc się do kwestii ataku rosyjskich jednostek na okręty ukraińskie w pobliżu Cieśniny Kerczeńskiej prezydencki doradca powiedział, że Zachód po zakończeniu się zimnej wojny, a szczególnie po zamachu z 11 września popełnił zasadniczy błąd strategiczny jeśli chodzi o diagnozowanie zagrożeń oraz budowanie systemu bezpieczeństwa.
Rosja swoimi oddziałami de facto w dużym stopniu zabezpiecza militarnie Kirgistan i Tadżykistan. Obie republiki graniczą z Afganistanem i są potencjalnie narażone na agresję ze strony islamistów. W tym momencie już nie talibów – z którymi Moskwa coraz bliżej współpracuje – a tzw. Państwa Islamskiego w Afganistanie. Rosji nie spieszy się jednak do zwiększania obecności wojskowej w tym regionie. Może to nastąpić tylko wtedy, gdy zagrożone zostaną funkcjonujące tutaj obiekty łączności, komunikacji i radioelektronicznego wywiadu. Obiekty ważne dla działania floty i strategicznych sił rakietowych Rosji, a nie dla konwencjonalnego bezpieczeństwa krajów, w których się znajdują.
Dla przeżywającego problemy światowego rynku ropy bogaty w węglowodory region Morza Kaspijskiego jest szansą na znaczące zwiększenie produkcji. Złoża kaspijskie były zawsze bogate i łatwo dostępne, ale ich eksport utrudniał nieuregulowany status morza, nad którym leżą Rosja, Kazachstan, Turkmenistan, Iran i Azerbejdżan. Podpisana przez te państwa w sierpniu konwencja o podziale akwenu otwiera wreszcie drogę do rozwoju transkaspijskiego transportu ropy i gazu. Rozwój eksportu węglowodorów z regionu kaspijskiego (obecnie produkcja ok. 2 mln baryłek dziennie) poprawiłby sytuację na światowym rynku ropy, zwiększając ilość surowca, która uległa znacznemu zmniejszeniu w wyniku wojny domowej w Libii oraz sankcji amerykańskich na Iran. To również szansa na polityczne ustabilizowanie regionu i skuteczniejszą rywalizację Zachodu nie tylko z Rosją, ale też Iranem.