Prof. Klug: Zmartwychwstanie według wierzących i niewierzących
I. Punk widzenia wierzących i niewierzących.
Kategoria
Podkategoria: Wiara
I. Punk widzenia wierzących i niewierzących.
Jezus Chrystus powróci w chwale, aby dopełnić dzieła zbawienia. Ujawni się to między innymi we wskrzeszeniu wszystkich ludzi z martwych.
Ewangelia na Poniedziałek Wielkanocny:
„Okoliczności, w których przyszło nam borykać się z tymi trudnościami, mówią o tym, jak święte jest życie, każde życie, każdego człowieka, od chwili poczęcia do momentu naturalnej śmierci” - mówił abp Marek Jędraszewski w trackie rozmowy na antenie TVP.
W kontekście przeżywania Wielkiej Soboty zadajemy sobie pytanie, czy tego dnia powinniśmy pościć, czy też nie? Szukając odpowiedzi na to pytania, warto przyjrzeć się temu, co o samym poście mówi nam Ewangelia.
Każdej niedzieli, wyznając swoją wiarę w czasie Mszy św., wypowiadamy formułę: „zstąpił do piekieł”. To wydarzenie z Pachy Chrystusa dzisiaj szczególnie wspominamy, w Wielką Sobotę się ono w wyjątkowy sposób uobecnia. Dzisiejszego dnia jesteśmy zaproszeni do czuwania przy Jezusie pogrzebanym, który właśnie, po swojej śmierci, „zstąpił do piekieł”.
WIELKA SOBOTA-ZSTĄPIENIE DO OTCHŁANI I PIEKŁA.
Boże, choć Cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję
O święta Uczto, na której przyjmujemy Chrystusa, odnawiamy pamięć Jego Męki, duszę napełniamy łaską i otrzymujemy zadatek przyszłej chwały- tą modlitwą Mszał Rzymski wychwala tajemnicę Eucharystii.
Wielkopiątkową Liturgię Słowa komentuje dominikanin, o. Wojciech Jędrzejewski:
Miłość zmartwychwstaje!
Ateiści wbrew faktom negują mękę i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Niewątpliwie materialnym dowodem męki i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa jest całun Turyński. Całun najszerzej opisany był w najpóźniej napisanej Ewangelii świętego Jana. Od VIII wieku coraz więcej osób opisywało w swoich relacjach wizerunek Jezusa.
Wilno „Piątek 13 września 1935 r. Wieczorem, kiedy byłam w swojej celi, ujrzałam anioła, wykonawcę gniewu Bożego. Był w szacie jasnej, z promiennym obliczem, obłok pod jego stopami, z obłoku wychodziły pioruny i błyskawice do rąk jego, a z ręki jego wychodziły i dopiero dotykały ziemi. Kiedy ujrzałam ten znak gniewu Bożego, który miał dotknąć ziemię, a szczególnie pewne miejsce, którego wymienić nie mogę dla słusznych przyczyn, zaczęłam prosić anioła, aby się wstrzymał chwil kilka, a świat będzie czynił pokutę. Jednak niczym prośba moja była wobec gniewu Bożego.(...) W tej samej chwili uczułam w duszy swojej moc łaski Jezusa, która mieszka w duszy mojej; kiedy mi przyszła świadomość tej łaski, w tej samej chwili zostałam porwana przed stolicę Bożą.(...) Zaczęłam błagać Boga za światem słowami wewnętrznie słyszanymi. Kiedy się tak modliłam, ujrzałam bezsilność anioła, i nie mógł wypełnić sprawiedliwej kary, która słusznie się należała za grzechy. Z taką mocą wewnętrzną jeszcze się nigdy