Co mają wspólnego Wall Street i papieski Rzym?
Istnieje dziś „laicki dogmat”, nie mniej poważny i brzemienny w skutki niż ten głoszący coraz radykalniejsze formy rozdziału państwa i Kościoła. To dogmat mówiący o rozdziale Kościoła od rynku, od społeczno-ekonomicznej treści i funkcjonowania wspólnot ludzkich. W swojej najbardziej radykalnej postaci przekonuje on, że chciwość jest cnotą i kształtuje takie modele obyczajowe i kulturowe, które niemal całościowo wiążą ludzką wartość z użytecznością dla rynku, czyli konsumpcją, siłą nabywczą jednostek i (pod)grup społecznych.