Wiadomości
„Jesteś medium. Jest to z mojej winy, to jest skutek tego, że ja coś odgrzebałem na Syberii i to z nami zostało. Będą cię dotyczyć różne wydarzenia, ale nikomu o tym nie mów (...). Być medium to znaczy być jakby starymi drzwiami; zgodzić się na wywoływanie duchów to tak, jakby je otworzyć. Oni poszukują takich drzwi, bo bez nich sami raczej nic nie osiągną, będą kopać w ścianę, aż się zmęczą i im się znudzi, a z tobą, która jesteś drzwiami łatwymi do otworzenia, może im się udać i będą z tego straszne rzeczy”. Co może pomyśleć mała dziewczynka, która słyszy takie słowa od swojego pradziadka? Albo stwierdzić, że poczciwemu staruszkowi coś poprzestawiało się w głowie na stare lata... Albo zacząć odczytywać dziwne wydarzenia, które się jej przytrafiają właśnie w kontekście danego do przodka ostrzeżenia.