- Spotkanie „Platformy Oburzonych” pokazuje, że ludzie wreszcie po 23 latach coś dostrzegli. To, co mieniło się „Solidarnością” wreszcie zaczyna na swoją nazwę zasługiwać. Czas się zmienia i to pokazuje, że ludzie po prostu przestali już myśleć TVN-em i „Gazetą Wyborczą”.

Nie zostałem zaproszony na to spotkanie. Z tego co widziałem, szef „Solidarności” Piotr Duda bronił praw pracowniczych i to jest bezdyskusyjne, natomiast Paweł Kukiz wyszedł z taką można powiedzieć rockową propozycją. Lansowane przez niego jednomandatowe Okręgi Wyborcze nasuwają mi na myśl słowa chińskiego mędrca, że „wiedza bez myślenia jest bezużyteczna, a myślenie bez wiedzy jest niebezpieczne”.

Im się wydaje, że jak przeforsują JOW-y to złamią partyjniactwo, jednak dyby mieli na ten temat wiedzę, to by rozumieli, że w taki sposób tylko ją ugruntują. Tak było przecież ostatnio w wyborach w głosowaniu do Senatu. Wygrały duże partie. Może Kukiz czy Duda dostaną się w taki sposób do Sejmu, ale inni? Oni nie mają już takiej gwarancji. Dobrze jednak, że takie spotkanie miało miejsce, że ludzie chcą zmian – mówi Gwiazda.

Not. Jarosław Wróblewski

Fot. Wikipedia