Wiadomości
Kto dzisiaj jeszcze pamięta reklamy Unii Europejskiej, którymi przed dziesięciu laty karmiono nas w mediach? Czy nie było w nich tyle samo prawdy, co w obietnicach beztroskiej starości pod palmami, którymi byliśmy mamieni przy okazji zaprzepaszczonej właśnie reformy emerytalnej? Chodzi mi tylko o kwestie moralne, bo gospodarkę i politykę zostawiam innym.W jednej z reklam zachęcających nas do głosowania za wstąpieniem do Unii wystąpił nawet ksiądz. Rządzący wówczas SLD poważnie się bowiem martwił o wynik głosowania w referendum akcesyjnym. Stąd szczególnie zabiegał o poparcie Kościoła katolickiego. W tym kontekście trudne do przecenienia okazały się słowa Jana Pawła II: „Od unii lubelskiej do Unii Europejskiej”, wypowiedziane do uczestników narodowej pielgrzymki do Rzymu dla uczczenia 25-lecia jego pontyfikatu w maju 2003 roku. Ze względu na urzędowy i osobisty autorytet Jana Pawła II ucinały one dyskusje wśród katolików nad sensem integracji naszego kraju ze strukturami unijnymi.Jedyny