Władysław Bartoszewski nie jest "świętą krową"
Polityk PSL powiedział na temat Krystyny Pawłowicz, "że „niczego innego się nie spodziewał” po niej: "Poeta mówił, aby „język gętki powiedział to, co pomyśli głowa”. Tu był brak koordynacji. Straszne słowa padły i za bardzo szanuję profesora Bartoszewskiego, żeby to komentować". Żelichowski dodał również, że otrzymanie pieniędzy od Niemiec przez Bartoszewskiego to sytuacja normalna: "Jeżeli profesor Bartoszewski zasłużył, żeby go taki lub inny kraj uhonorował, to powinniśmy być dumni jako Polacy, że nasz rodak dostał nagrodę".