Janusz Rewiński: Premier Tusk ma szczęście do powodzi
Janusz Rewiński zauważa, że odkąd w Polsce rządzi Donald Tusk ciągle leje.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Janusz Rewiński zauważa, że odkąd w Polsce rządzi Donald Tusk ciągle leje.
Portal Fronda.pl: W Australii na świat przyszły bliźnięta syjamskie. Problem polega na tym, że są niezwykle silnie połączone - mają dwie ręce, dwie nogi, jedno ciało i wszystkie organy wewnętrzne, w tym serce. Dzieci mają też jedną głowę, a na niej dwie twarze, a także wewnątrz dwa mózgi umieszczone na jednym pniu mózgu. Oczywiście, lekarze sugerowali rodzicom aborcję, ci jednak zdecydowali się na urodzenie dzieci. Najprawdopodobniej bliźnięta w krótkim czasie umrą. Prawo pozwala na aborcję w sytuacji, kiedy dziecko może nie dożyć porodu albo umrzeć tuż po nim. Jak Kościół uzasadnia swój sprzeciw w tej sytuacji?
Ale być może będzie miała większe szanse, jeśli do Europarlamentu wejdą kandydaci Solidarnej Polski. Ziobryści deklarują, że będą "bronić Europy przed euroentuzjastami".
Fronda.pl: Premier Donald Tusk ogłosił, że w najbliższych dniach będzie w Polsce powódź. Pod tą wiadomość została podporządkowana kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego. Jaki wpływ na politykę na powódź?
Po ogłoszeniu wyroku przez poznański sąd większość osób po prostu wyszła, wykrzykując słowo "hańba". Nerwowo nie wytrzymał także Janusz Walentynowicz i w pewnym momencie opuścił salę. - Setki razy powtarzałem, jak wyglądała identyfikacja i że rozpoznałem matkę po twarzy. Mimo to prokurator oskarżył mnie, że źle zidentyfikowałem ciało i że to ja jestem winny. Miałem niewłaściwie umiejscowić blizny pooperacyjne i pomylić matkę ze śp. Teresą Walewską-Przyjałkowską. Za chwilę oskarżą rodziny o współudział w katastrofie" - mówił Janusz Walentynowicz.
Fronda.pl: We wczorajszym programie „Kropka nad i” (TVN24) Janusz Palikot powiedział, że abp Hoser, abp Michalik, abp Głódź i o. Rydzyk są pedofilami. Czym może skutkować publiczne pomówienie tych kapłanów?
Stolica Apostolska po raz pierwszy gościła na turyńskich targach.
Występy Pana Kiełbasy (nazywanego też Panem Parówą) mogą sprawić, że z pola widzenia zniknie nam inny „artysta kabaretowy”, lider rozrywkowej partii przyjaciół sztucznego penisa, który opublikował ostatnio – przy pomocy innego specjalisty od pisania wciąż tego samego tekstu wyjaśniającego, dlaczego z prawicy przeszedł do „Krytyki Politycznej” - „intelektualne uzasadnienie antykatolicyzmu i ateizmu”. Dzieło to – i już samo to wywołuje uśmiech politowania – ma być polemiką z Kołakowskim i Michnikiem, ale jednym z najczęściej wymienianych w nim nazwisk (w pytaniach) jest moje... Tyle, że ja nie wyznaję ani doktryny Michnika ani Kołakowskiego, a pojawiam się w książce głównie dlatego, że w co piątym pytaniu Cezary Michalski jednym tchem wymienia dręczące go katolickie „demony”. Poza mną są to jeszcze Marek Jurek, Paweł Lisicki, Grzegorz Górny, a także – w roli katolickich oszołomów – Bronisław Wildstein i Michał Królikowski, a czasem jeszcze arcybiskup Józef Michalik.
W rozmowie z „Gościem Niedzielnym” Szymon Hołownia stwierdził, że Kościół powinien skoncentrować się na sprawach pozytywnych.
Anita Gargas i Bronisław Wildstein, dziennikarze Telewizji Republika wystąpili w spocie wyborczym prof. Zbigniewa Krasnodębskiego, kandydata PiS do Parlamentu Europejskiego. Poparcie, jakiego udzielili naukowcowi wywołało niemały ferment w środowisku dziennikarskim.
W "Gazecie Polskiej" Piotr Lisiewicz bardzo celnie charakteryzuje Janusza Korwina-Mikkego, przypominając czytelnikom postać tego kontrowersyjnego i jak się okazało bardzo proputinowskiego polityka.
"Jeszcze w 2010 r. takich przestępstw było zaledwie sześć. W roku 2012 już 74, a w roku ubiegłym – 132" - informuje dziennik "Rzeczpospolita". "Dwa miesiące temu w Wielkopolsce zatrzymano dwóch pedofilów, których ofiarami mogło być nawet 200 nastolatków" - czytamy w gazecie. "Podawali się za rówieśników dzieci i nawiązywali z nimi kontakty poprzez portale społecznościowe. Potem je nakłaniali, by się rozbierały i wysyłały filmiki" - powiedział "Rz" Andrzej Borowski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.
Oczywiście "kobieta z brodą", podobnie jak ciele z dwoma głowami czy sześciopalczasta dłoń, musi wzbudzać zaciekawienie gawiedzi, ale austriacki piosenkarz, to nie żadna kobieta, tylko facet, a broda u facetów, to nic nadzwyczajnego. Sam przez kilka lat nosiłem brodę, więc wiem, co piszę.Od wielu lat w różnych dziedzinach sztuki pojawiają się, poza wybitnie uzdolnionymi artystami, twórcy, którzy zdobywają poklask i zainteresowanie mediów nie za pomocą kunsztu tworzonego lub wykonywanego dzieła (obrazu, rzeźby, filmu, utworu muzycznego itd.), ale za pomocą anturażu. Coś w stylu "nie umiem ładnie malować, ale maluję lewą nogą"."Pani Kiełbasa", czyli Thomas Neuwirth, należy do tego rodzaju twórców, ale ma tą przewagę nad innymi twórcami bazującymi na udziwnieniach i szokowaniu publiczności, że potrafi śpiewać (kilka lat temu zajął drugie miejsce w Starmania, austriackim talent-show). Nie zmienia to jednak faktu, że zwycięstwo w Eurowizji oraz niebywała popularność wykonywanej przez niego
Informację o morderstwie podało Radio Watykańskie powołując się na lokalny kościół. Obaj mężczyźni zostali zabici 4. maja w diecezji Bereina. Nie są znani sprawcy zbrodni ani szczegółowe okoliczności śmierci. Jest prawdopodobne, że do morderstwa doszło na tle konfliktów plemiennych. Tak sądzi rzecznik episkopatu Papui Nowej Gwinei.