Wiadomości
Podkreślają oni, że kanonizacja to ostateczne, nieomylne orzeczenie, że ktoś jest święty, i to się dziś dokonało. Teraz jednak – jak mówią – zaczyna się czas intensywnej pracy, czyli wiernego kroczenia drogą świętych przewodników. Kard. Dziwisz: „Trzeba wyraźnie powiedzieć, że kanonizacja to jest ostateczne, nieomylne stwierdzenie, że ktoś jest święty i to się dziś dokonało. Nie mówię o moim przeżyciu, głębokim, że ten, któremu służyłem przez 39 lat, dziś stał się dla mnie świętym wzorem i przewodnikiem na drodze do świętości. On stał się dla nas wszystkich, dla wszystkich Polaków, dla wszystkich chrześcijan i to nie tylko świadkiem wartości. Niech Polacy wyciągną z tego wniosek, że mieliśmy kogoś takiego, kto nam przekazał wielkie dziedzictwo, dziedzictwo doktrynalne, a przede wszystkim przekazał nam przykład, jak żyć, jak kochać. Zyskaliśmy nowego patrona. Patrona Polski na pewno – nie ogłoszonego – ale nim jest. Na pewno będzie patronem, który będzie nas wspierał. Jest patronem młod