Wiadomości
1995 rok, Goa. Białe, barokowe kościoły – spadek po Portugalczykach – w których widzę modlących się ciemnoskórych Hindusów – katolików. Obok – świątynie hinduistyczne, także pełne wiernych. Znajomi, katolicy i hinduiści, witają się, wymieniają ostatnie plotki, pełna harmonia. 2001 Malezja, prowincja Sabah na Borneo. Chińska wspólnota katolicka urządza integracyjny weekend: modlą się, biesiadują, bawią. Dookoła – morze muzułmanów. I jeśli kiedyś odbywały się tu pogromy Chińczyków – pisał o tym Józef Conrad – to bardziej chodziło o dominację ekonomiczną niż religijną. Nie tak dawno, przed „arabską wiosną”, Koptowie żyli w Egipcie we względnym spokoju – dziś to już odległa przeszłość.