Wiadomości
Ksiadz Dariusz Oko komentował na antenie TVN24 sytuację jaka zdarzyła się dwa dni temu w Jasienicy. Kuria warszawsko praska zdecydowała o zamknięciu kościoła Narodzenia Pańskiego 15 kwietnia, by nie dopuścić do profanacji sakramentów świętych i świątyni. Ksiądz Lemański został obłożony już jakiś czas temu zakazem odprawiania mszy świętej, mimo to nie posłuchał swych przełożonych, nawet Watykanu. Ksiądz Oko tłumaczył: "To w ogóle była anielska łaska i duża cierpliwość Kurii i biskupa, że pozwolono mu (ks. Lemańskiemu - red.) sprawować funkcje liturgiczne w tej parafii. Ponieważ po takim konflikcie normalnie księdza usuwa się daleko. W niektórych diecezjach proboszczów emerytów wysyła się poza parafię, podobnie jak w firmie starego szefa nie pozostawia się, jak przychodzi nowy szef".