Tomasz Adamek uważa, że polskie sądy są zbyt wolne, dlatego pozew przeciwko „Wprost” zamierza złożyć w sądzie na Manhattanie. Kandydat Solidarnej Polski do europarlamentu odniósł się do rewelacji tygodnika tuż po publikacji artykułu na jego temat.

Sportowiec wyjaśnił, że autorzy tekstu powtórzyli pomówienia zawarte w książce „Tomasz Adamek historia prawdziwa”. Dodał, że dziennikarze ci mieli świadomość, iż autor książki już przeprosił za zawarte w niej insynuacje. Co więcej, w obecności notariusza zadeklarował, że pomówienia były efektem jego problemów psychicznych. Zobowiązał się do wycofania ze sprzedaży pozostałych egzemplarzy książki. Powodem do jej napisania miały być żądania finansowe, których Adamek nie spełnił. Bokser już wtedy zapowiedział, że wytoczy „Wprost” pozew.

Autor artykułu z tygodnika Michał Majewski nie przejął się zbytnio zapowiedziami boksera. Na twitterową zaczepkę Arkadiusza Mularczyka („Polsat Sport na żywo @AdamekPL wz. z materiałem prasowym spotka się z @MajewskiMichal i @TygodnikWPROST na Manhattanie) odpowiedział: „@arekmularczyk wy się z to 25.05 nie spotkacie z progiem wyborczym. Będziecie go oglądać z daleka. Od dołu. @AdamekPL @TygodnikWPROST”.

Beb/Tokfm.pl/Twitter.com/Fronda.pl