Wiadomości
- Pierwsza z poziomu wielkiej polityki: była to świadoma prowokacja i demonstracja siły w odpowiedzi na słowa prezydenta Obamy gwarantującego w Tallinie bezpieczeństwo Estonii. Wiązałoby się to z przygotowaną przez FSB operacją prowokacyjną, polegającą na wciągnięciu estońskiego funkcjonariusza we współpracę/kontakt pod pozorem uzyskania informacji ważnych dla bezpieczeństwa Estonii. Druga, bardziej dramatyczna, może mieć związek z rozpracowaniem rosyjskich prób przekraczania granicy, bo przygotowywane są szlaki przemieszczania „zielonych ludzików”. Trzecia dotyczy nielegalnej działalności oficerów FSB, którzy montowali możliwości przemytu przez granicę estońską i Kohver jakoś wszedł im w paradę – mówił Kowalski w wywiadzie dla „Naszego Dziennika”.