Sojusz islamistów i Putina? To wcale nie jest nie do pomyślenia
Gdy wsłuchać się tyrady Putina i islamistów przeciw Zachodowi i jego dekadenckiej cywilizacji usłyszy się dokładnie te same elementy. Wrogość wobec nihilizmu, niechęć do immoralizmu, obronę tradycyjnych wartości przeciwko promowanym przez UE, ONZ, a szerzej zachodni świat konsumpcjonizmowi, aborcjonizmowi, genderyzmowi itd. Wspólne obu militarnym przeciwnikom świata Zachodniego jest także to, że za tymi wzniosłymi ideami kryje się także zwyczajna fobia, wobec bogatego Zachodu. Fobia, którą zresztą podziela niemała część szczególnie lewicowych elit z krajach zachodnich. Marksizm, postmarksistowski (a może wprost poststalinowski) imperializm i równie postmarksistowski islamizm karmią się tą fobią, a ich celem jest zniszczenie jej przedmiotu.