Wiadomości
ZażenowanieDzieło, które wzbudziło niesmak nosi tytuł „Natalia ist sex”. Obiekt przypomina banner z napisem, którego litery ułożone są ze zdjęć przedstawiających akt seksualny artystki Natalii Lach-Lachowicz ze swoim mężem. Nie jest to zawoalowana erotyka, ale w większości zbliżenia samych narządów sfotografowanych podczas stosunku. Fotografie nie są duże, niemniej bardzo dokładne i nie budzące wątpliwości co przedstawiają. Dlatego, chociaż w ogólnym odbiorze dzieła, kiedy je oglądamy z pewnego dystansu jest ono napisem, ze względu na te małe zdjęcia nazwano je pornografią. „Jeśli dyrektor Galerii chce szerzyć pornografię, niech nie robi tego za publiczne pieniądze”, powiedzieli przedstawiciele władz miasta w którym odbywała się wystawa.