Nie śpij bo cię rozstrzelają
Według źródeł południowokoreańskich minister obrony zapłacił życiem za drzemkę, którą uciął sobie podczas uroczystości wojskowych z udziałem Kim Dzong Una. Tak, tak. To jak nasz Bronisław Komorowski, który czasami przyśnie na jakiejś państwowej uroczystości.