Kwaśniewskiego pocałunek śmierci
Sojusz obozu PO i byłych komunistów jest symboliczny dla III RP.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Sojusz obozu PO i byłych komunistów jest symboliczny dla III RP.
„Komunikat Państwowej Komisji Wyborczej przyznaje mi ostatecznie 0,83% głosów – na takim więc poziomie urealnia się na razie perspektywa odzyskiwania katolickiego państwa narodu polskiego na ścieżce demokratycznej” – napisał Grzegorz Braun w specjalnym powyborczym komunikacie.
1. Rzeczywiście z przegranej w I turze wyborów prezydenckich Komorowski i jego sztab wyborczy niczego nie zrozumieli o czym świadczy wręcz "biegunka" pomysłów legislacyjnych, która ma się jednak nijak do najważniejszych polskich problemów.
Andrzej Olechowski przyznał, że w sprawie JOW Platforma Obywatelska w roku 2004 po prostu kłamała. Współtwórca PO przyznał, że akcja zbierania podpisów za referendum w tej sprawie to były... "głównie ćwiczenia skierowane do aktywistów partyjnych, żeby nie kisili się w domach, tylko wyszli na miasto i coś robili".
Prof. Janusz Czapiński, który w przeszłości startował do senatu z nadania SLD-UP, a którego dziś można spotkać często na łamach „Gazety Wyborczej”, wzywa Polaków do… emigracji. Bynajmniej nie dlatego, że myśli o ich dobrze i uważa, że w tym kraju żyje się ciężko. Nie – prof. Czapiński chce po prostu, by z Polski wyniósł się „element radykalny”. Taką opinię przedstawił w rozmowie z "Dziennikiem Gazeta Prawna".
Agencja Mienia Wojskowego, oprócz gospodarowania nieruchomościami wojskowymi, wyprzedaje nieużywany i wycofany sprzęt. Według relacji Andrzeja Pliciuka, który jest odpowiedzialny za sprzedaż wycofywanego sprzętu, zainteresowanie bronią zwiększa się, z powodu konfliktów na Bliskim Wschodzie i na Ukrainie.
Pierwsze równościowe sygnalizacje świetlne już zostały zamontowane, a w następnych dniach mają pojawić się kolejne. I to z trzeba motywami: para heteroseksualna, para lesbijek i para gejów. A każda z nich z serduszkiem. 49 sygnalizacji świetlnych ma być symbolem różnorodności seksualnej.
Żenująco prezentowali się doradcy prezydenta, którzy komentowali jego porażkę w I turze wyborów. Zdobyli się jednak na moment szczerości. Jeden z nich powiedział, że największym problemem Bronisława Komorowskiego jest wiarygodność, z czym trudno się nie zgodzić. Natomiast Jan Vincent Rostowski, z miną jakby dopiero co wrócił z „Bydgoszczu”, równie szczerze oznajmił, że „trzeba się dowiedzieć czego chcą ci wyborcy”.
Jakiś czas temu zapytałem swoich studentów na wykładzie z psychologii, czym jest zdrada. Przeważająca część grupy stwierdziła, że zdrada polega na współżyciu seksualnym poza małżeństwem. Mniejsza część grupy próbowała temat bardziej zgłębić i stwierdziła, że zgadza się z większością swoich kolegów i koleżanek, ale uważa, że zdradzić małżonka można również w inny sposób. Podawali różne przykłady z życia swoich znajomych i przyjaciół. Większość odpowiedzi skupiała się na tematyce pornografii oraz niezamkniętych związków uczuciowych z przeszłości.
Zakończyło się wspólne spotkanie chrześcijan i żydów z okazji 50-lecia publikacji dokumentu Nostra Aetate. Konferencje w Domus Galilaeae w Izraelu, które zgromadziło 120 rabinów, 400 księży, 20 biskupów i 7 kardynałów zorganizowała Droga Neokatechumenalna.
Andrzej Duda celnie obnażył hipokryzję Bronisława Komorowskiego. Urzędujący prezydent w odpowiedzi na oczekiwania „antysystemowego” elektoratu zapowiedział, że jest zwolennikiem rezygnacji z dotacji budżetowych dla polityków. Tymczasem sam z nich bardzo obficie korzysta – cała obecna jest właśnie dzięki tym dotacjom.
- Polska jest ważnym graczem w Europe Środkowej, nasze relacje z nią muszą być silne i głębokie, bo nasze interesy są tożsame. To, co jest niebezpieczne dla Polski jest też niebezpieczne dla USA – mówił na antenie Telewizji Republika dr George Friedman założyciel i dyrektor generalny agencji wywiadu Stratfor.
Na francuskiej wyspie Reunion położonej nieco na wschód od Madagaskaru, doszło do serii satanistycznych profanacji katolickich miejsc kultowych. Jak widać „oświeceni ateiści” spod znaku Rewolucji nie ograniczają się do swojej kontynentalnej macierzy, ale walkę z Jezusem Chrystusem prowadzą także na terytoriach zamorskich Francji.
Albert Gore, który sprawował urząd wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych w latach 1993 – 2001, przekonuje, że mógłby przyjąć katolicyzm. Wszystko zależy od Ojca Świętego Franciszka i jego stanowiska w sprawie… ekologii.
Paweł Kukiz oświadczył, że nie zamierza popierać żadnego z kandydatów na prezydenta ani nawet namawiać swoich zwolenników do udziału w II turze. Co ciekawe Kukiz jeszcze niedawno zapewniał, że na pewno nie poprze Komorowskiego, co było de facto sugestią poparcia dla kontrkandydata. Teraz jedank wypowiedział się bardziej oględnie, stawiając obu kandydatów de facto na równi.