Wiadomości
W 1892r. miłośniczka teatru, Mabelle Webb, przeniosła się do Nowego Jorku ze swoim trzyletnim synem, wzgardliwie oddalając ojca chłopca, który był zaledwie zwykłym konduktorem. „Nie interesował się teatrem” - stwierdziła i nie pozwoliła mu odegrać żadnej roli w wychowaniu syna, odrzucając nawet jego nazwisko. Od początku chciała by syn zrobił karierę w show biznesie, uczyła go więc muzyki i tańca. Chłopiec ukończył szkołę w wieku lat 13 i zaczął pracować w teatrze, stając się ostatecznie głównym filarem Hollywood, odgrywając charaktery podobne do jego własnego – wyrafinowanych, protekcjonalnych, pedantycznych mężczyzn. Był zawsze jej „małym Webbem”. Władcza i apodyktyczna mieszkała z nim do swojej śmierci, zmarła w wieku 91 lat. Ich związek był dusząco bliski. Po śmierci matki – z żalu zrujnował swoje zdrowie. Nigdy się nie ożenił, lecz wiódł dyskretne życie homoseksualisty, za akceptacją matki.