Ad vocem. Mister Szojgu w pigułce!
Mister Szojgu w pigułce - otrzeźwiający środek bez recepty polecamy wszystkim tkwiącym w paranoicznym przekonaniu, że pokój z Rosją będzie trwał wiecznie.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Mister Szojgu w pigułce - otrzeźwiający środek bez recepty polecamy wszystkim tkwiącym w paranoicznym przekonaniu, że pokój z Rosją będzie trwał wiecznie.
Gdyby Bronisława Komorowskiego zaprosili, tak jak niegdyś Wałęsę, do wystąpienia przed połączonymi izbami Kongresu Stanów Zjednoczonych (na szczęście nie zapraszają), to by pewnie zaczął swoje przemówienie słowami – My, naród ...sprawców!Nie ma już Kalabińskiego, więc kto inny by to pięknie przetłumaczył – We, the people of the culprits...Dopiero zebrałby oklaski!
Portal programu informacyjnego ukraińskiej telewizji 1+1 tsn.ua informuje, że 36-letni Anton Kłymenko zginął w Egipcie. „Biznesmen pechowo skoczył do basenu, znajdującego się obok pokoju hotelowego. Poślizgnął się i uderzył głową” – relacjonował tsn.ua. Inne źródła twierdziły, że Anton Kłymenko zginął w Rosji, podczas nurkowania w basenie.
Pytany o opinie, wedle których prorosyjskość narodowców ma świadczyć o tym, że są „piątą kolumną Putina w Polsce”, Kowalski mówił: – Zawsze podkreślam, że Rosja jest zagrożeniem. Jednak nie powinniśmy jej drażnić, bo przez 25 lat nieudolnych rządów nie zbudowaliśmy wystarczającej siły.
Kontuzja miała miejsce w 117. minucie meczu. „Lewy” został przewieziony do szpitala.
Włoska archidiecezja nie zgodziła się, by na jej terenie odprawiono mszę upamiętniającą Benito Mussoliniego. Hierarchowie wyjaśnili, że msze nie powinny być wykorzystywane jako instrument polityki, a tak mogłoby być w tym wypadku.
Rakieta Sojuz wynosząca zaopatrzenie dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej trafiła na zbyt niską orbitę. Wynoszona przez nią kapsuła Progress znajduje się teraz na orbicie, która przebiega m.in. nad Polską. Rakietę wystrzelono z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie Rosjanie. Ładunek stanowił m.in. sprzęt i zestawy do eksperymentów dla pracowników stacji. Zawiezienie w kosmos komunistycznego sztandaru miało być częścią 70. rocznicy zwycięstwa Związku Sowieckiego w II wojnie światowej. Doszło jednak do awarii. Anteny rakiet nie otworzyły się, przez co Progress nie przesyła informacji telemetrycznych na ziemię. Prawdopodobnie rakieta w sposób niekontrolowany wpadnie w atmosferę i spłonie. Nie zagraża stacji kosmicznej, nie powinna też raczej zrobić krzywdy nikomu na Ziemi.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości przekonują, że nawet jeśli wygrają wybory parlamentarne, to Jarosław Kaczyński wcale nie musi być premierem. Według „Rzeczpospolitej” bardzo poważnie rozważany jest scenariusz, w którym stery rządu trafiły by w ręce Andrzeja Dudy. Sprawa jest prosta: chodzi o poparcie. Jeżeli Andrzej Duda przeszedłby do drugiej tury, ale nie zwyciężyłby z Bronisławem Komorowskim, zyskując jednak około 45 proc., to byłby dobrym kandydatem na premiera. Mógłby bowiem przyciągnąć do PiS tych wyborców, którzy na partię jeszcze nie głosują.
1. Wczorajszy "Puls Biznesu" pisze o fatalnych nastrojach w branży wydobycia gazu łupkowego w Polsce, a tym razem głównym tego powodem jest sytuacja dwóch dużych firm z sektora paliwowego, które uczestniczyły w poszukiwaniach tego surowca.
Paweł Śpiewak odnosi się w ten sposób to tekstu na temat Andrzeja Dudy, w którym „Newsweek” zarzucał, że teść kandydata na prezydenta jest pochodzenia żydowskiego. – Ten tekst był świadomie i politycznie wykalkulowanym użyciem antysemickich klisz. Takie zachowanie jest niegodne – podkreślił Śpiewak.
Michael Buelna, policjant z Santa Ana, znalazł dziecko w listopadzie 1989 roku w śmietniku. – Usłyszałem z wnętrza coś, co przypominało miauczenie – opowiada. W środku był mający kilka godzin niemowlak, który wciąż miał pępowinę. Policjant zabrał dziecko do szpitala. Z żoną nawet starał się o adopcję, ale chłopczyk ostatecznie trafił do innej parafii. Historia doczekała się zaskakującej kontynuacji po ćwierć wieku. Telewizja ABC odnalazła Bartona i Buelnę, który w międzyczasie zdążył przejść na emeryturę. Po emisji programu opowiadającego ich historię do dziennikarzy zgłosił się Marcon Meza, biologiczny ojciec Bartona. – Szukałem go przez lata – mówił. Według jego relacji, w młodości miał romans z Sereną Diaz, matką Bartona. Gdy chłopczyk się urodził, dziewczyna miała 19 lat. Zdecydowała się porzucić noworodka w tak drastyczny sposób. Została skazana na trzy lata więzienia za próbę morderstwa oraz narażenie dziecka. Barton zamierza się z nią spotkać. Jak twierdzi, nie czuje do niej żal
Tak wynika z danych raportu przytaczanego przez „Dziennik Gazetę Prawną”. Raport wskazuje, że jedynie te osoby, które rozpoczęły aktywność zawodową przed 20. rokiem życia i opłacają składki przez minimum 45 lat powinny otrzymać prawo do emerytury bez względu na wiek.
Można było mieć wiele zastrzeżeń co do uczciwości przeprowadzenia wyborów samorządowych. Już sam fakt, że powstał spontaniczny, obywatelski „Ruch kontroli wyborów” w Polsce to bardzo poważny sygnał. Oznacza on, że Polacy nie tylko nie mają za grosz zaufania do własnego państwa, ale mało tego – podejrzewają klasę rządzącą, że celowo manipuluje wynikami wyborów, aby utrzymać zdobytą władzę.
Oto żniwo, jakie zbiera antyludzka lewacka liberalna propaganda. W szatach miłosierdzia i postępu powracają zwyczaje, które jako pierwsi zaprowadzili w swoim kraju niemieccy naziści. Masowo mordowali chorych psychicznie, a teraz to samo chcą robić lekarze w Kanadzie.
Bronisław Komorowski otrzyma tytuł człowieka roku „Gazety Wyborczej”. Ceremonia odbędzie się 15 maja, czyli na 9 dni przed drugą turą wyborów. Laudację wygłosi Donald Tusk. Przedstawiciele redakcji „GW” zapewniają, że tytuł nie ma związku z trwającą kampanią wyborczą.