Według źródeł południowokoreańskich minister obrony zapłacił życiem za drzemkę, którą uciął sobie podczas uroczystości wojskowych z udziałem Kim Dzong Una. Tak, tak. To jak nasz Bronisław Komorowski, który czasami przyśnie na jakiejś państwowej uroczystości. 

Hyon Yong-chol został oskarżony o zdradę, nielojalność oraz brak szacunku dla przywódcy kraju i rozstrzelany 30 kwietnia z broni przeciwlotnicznej. Egzekucję obserwowały setki ludzi.

W tym roku komunistyczny dyktator stracił już 15 wysokich rangą przedstawicieli władzy,

Nie spać, tylko czuwać!

mm/Onet.pl