Putin: naród rosyjski nie przetrwa rozpadu Federacji
"Naród rosyjski, jeśli Zachodowi uda się rozbić Federację Rosyjską i ustanowić kontrolę nad jej fragmentami, może nie przetrwać - będą Moskale, Uralowie i inni" - powiedział Władimir Putin.
Kategoria
Podkategoria: Rosja
"Naród rosyjski, jeśli Zachodowi uda się rozbić Federację Rosyjską i ustanowić kontrolę nad jej fragmentami, może nie przetrwać - będą Moskale, Uralowie i inni" - powiedział Władimir Putin.
Dokładnie w rocznicę zbrodniczej napaści zbrojnej Rosji na Ukrainę, Unia Europejska zatwierdziła kolejny już, dziesiąty pakiet sankcji na Rosję.
Kolejnego skandalicznego zachowania na forum ONZ dopuścił się przedstawiciel Federacji Rosyjskiej Wasilij Nebenzja. To ten sam, który wcześniej cytował już wpisy Radosława Sikorskiego o rzekomym działaniu USA przy awariach gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2. Tym razem chodziło o uczczenie minutą ciszy ukraińskich ofiar w rocznicę agresji Rosji na niezależną Ukrainę.
Dokładnie rok temu rozpoczęła się pełnoskalowa wojna na Ukrainie, która w zamyśle Putina miała być szybkim przejęciem kontroli nad tym państwem. W rzeczywistości, jak zauważa na łamach Wirtualnej Polski Sławek Zagórski, przez ostatnie 365 dni obserwowaliśmy rzeź Rosjan.
Wicepremier Mariusz Błaszczak zapewnił, że Polska przygotowuje się na możliwą eskalację wojny na Ukrainie, m.in. wzmacniając ochronę granicy z obwodem kaliningradzkim.
Dokładnie rok temu rozpoczęła się pełnoskalowa wojna na Ukrainie. Putin planował w kilkadziesiąt godzin podbić Kijów i przejąć kontrolę na państwem. To był pierwszy z długiej listy jego celów, które krok po kroku udaremniali dzielni ukraińscy żołnierze wspierani przez dostarczającą broń koalicję zachodnich państw. Ostatni rok był rokiem cierpienia Ukraińców, ale również upokorzenia Kremla. Mimo to, rosyjscy propagandziści grożą kolejnym państwom.
Zawieszenie przez Rosję udziału w traktacie o kontroli zbrojeń jądrowych osłabia struktury promujące globalne bezpieczeństwo w erze nuklearnej. Wskazuje na to watykański odpowiednik ministra spraw zagranicznych nazywając decyzję prezydenta Putina „krokiem w złym kierunku, jeśli chodzi o pokój i bezpieczeństwo świata”.
Niedawno prezydent Mołdawii Maia Sandu publicznie ogłosiła o zdemaskowaniu putinowskich planów dotyczących zamachu stanu i inwazji, którą przygotowała terrorystyczna i faszystowska Rosja. Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Moskwa rozważa możliwość dokonania zamachu stanu w Mołdawii i przejęcia lotniska w Kiszyniowie w celu przerzucenia przez nie swojej armii do regionu graniczącego z ukraińską Odessą.
Zdaniem gen. Mieczysława Bieńka, rosyjski dyktator Władimir Putin nie docenił Ukrainy i stał się ofiarą własnej machiny propagandowej.
Okazuje się, że już nawet w putinowskich propagandowych mediach pojawiają się pierwsze przebłyski krytyki wobec działań rosyjskiego dyktatora Władimira Putina.
Doradca Szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak wyraził opinię, że Rosja swą trwającą od roku zbrodniczą inwazją zbrojną na Ukrainę przekreśliła swe aspiracje przynależności do europejskiej rodziny, a potwierdziła że zdecydowanie bliżej jej do Azji.
Prezydent Rosji Władimir Putin najwyraźniej pozazdrościł Joe Bidenowi słuchanego przez cały świat przemówienia w Warszawie i nakazał przygotować sobie wiec poparcia na moskiewskim stadionie Łużniki. Bardziej niż prezydenta USA przypominał jednak Kim Dzong Una.
Najwyraźniej nie mogąc znaleźć stosownej odpowiedzi na wydarzenia w Warszawie, propaganda Kremla postanowiła wrócić do eksplozji w gazociągach Nord Stream, oskarżając zachodnie państwa o sabotaż. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że Moskwa nie pozwoli na wyciszenie sprawy.
W swojej najnowszej analizie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) diagnozuje, że Sojusz Północnoatlantycki w swej strategii powinien uwzględnić sytuację, w której w nieodległym czasie Białoruś będzie ściśle kontrolowana przez Rosję.
Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych wezwało na rozmowę ambasador Stanów Zjednoczonych w Moskwie - Lynne Tracy.